© 2014 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Budyń jaglano-owsiany z czekoladą i mandarynkami

Nasze dzieci potrzebują obecnie naprawdę sporo odżywczych produktów, a dobrze wiemy, że najczęściej wyciągają rękę po słodycze, które niestety, kiedy pochodzą z przetworzonych produktów i są nafaszerowane konserwantami, to nie wniosą do diety naszych maluchów nic dobrego. Jednak są na szczęście pewne sposoby, aby temu zaradzić. Wystarczy trochę kombinacji, aby ugotowaną kaszę jaglaną, płatki owsiane, gorzką czekoladę i mandarynki zamienić w bajkowy budyń, który swoim smakiem i kolorem, konkretnie dopieści nasze dzieci w chłodny zimowy poranek, popołudnie lub wieczór.

W dzisiejszym przepisie dodałem mleko kokosowe, ale migdałowe lub owsiane będzie równie dobre. Pamiętajcie, że mleko sojowe jest mocno wychładzające, więc zimą nie jest wskazane. Jeżeli wasze dziecko dobrze toleruje mleko krowie i do tego ma grupę krwi B, której posiadacze najlepiej radzą sobie z trawieniem nabiału, to można wtedy użyć dobrej jakości krowiego mleka, najlepiej ekologicznego pochodzenia, byle nie UHT. Wokół mleka krowiego jest oczywiście mnóstwo kontrowersji i w nadmiarze oczywiście, nie jest dobrze trawione przez większość z nas, jest wręcz śluzo twórcze i dla wielu osób działa niepożądanie. Jednak nie możemy zapominać, że w niektórych przypadkach może być wskazane. Choćby znany dobrze wzorzec w TMC tzw. niedoboru krwi serca, gdzie mleko z miodem przed snem jest doskonałe na regulacje tegoż niedoboru. Poza tym, w niektórych przypadkach mleko krowie dobrze wpływa na jelito grube, o ile nie mamy na nie nietolerancji, której objawami mogą być częste infekcje, biegunki oraz tzw. nadwrażliwe jelito.

Warto również zapamiętać, że mleko krowie jest lepiej trawione latem, a zima to czas, kiedy warto je łączyć w jego przetworach ze szczyptą kurkumy, która doskonale porusza metabolizm trawienia mleka. Przeciwwskazanie do picia mleka ze względu na jego wyjątkowo złą jakość w porównaniu, chociażby z tym, co oferował nam rynek sprzed wielu lat, ma obecnie większość z nas, ale szczególnie osoby, które mają często obłożony język grubym nalotem, powinny zdecydowanie ograniczyć lub całkowicie wyeliminować nabiał. Taki nalot, który utrzymuje się nieustannie może również świadczyć o tym, że możemy mieć przerost Candidy. Ja, w odpowiedzi na wasze pytania, czy pije mleko, owszem kupuje czasami w sklepie ekologicznym lub na targowisku mleko nieprzetworzone od krowy, która może nie żyje w 5 gwiazdkowym hotelu, ale bynajmniej nie jest faszerowana mączką rybną. Przygotowuje z takiego mleka najczęściej ser, który później dodaje do mojego ulubionego orientalnego dania ze szpinakiem i cieciorką. Mleko dobrej jakości uzupełnia niedobory substancji.

Dzieciom warto obecnie jak najczęściej podawać mleko z migdałów i komosy ryżowej, która jest bogatsza w wapń od mleka i łatwo posiada w składzie przyswajalne makroelementy, tym bardziej że łatwo można takie mleko przygotować w domu. Zresztą, wkrótce będzie ten przepis na blogu. Jeżeli wasze dzieci mają częste infekcje z nadmiarem śluzu zatokowego, wydzielinę z nosa, astmę, alergie i zaparcia, to mleko krowie nie jest wskazane. Warto również zapamiętać, że dla naszych dzieci po wyjściu z tzw. okresu niemowlęcego mleko i jego przetwory nie powinny stanowić podstawy diety, tym bardziej że, mamy obecnie mnóstwo wysoko odżywczych produktów i są one dość łatwo dostępne i dobrze tolerowane przez dzieci.

Wszystko ewoluuje, również nasza dieta i nikt tego procesu już chyba nigdy nie zatrzyma. Podstawą naszego zdrowia jest oczywiście Miłość, umiarkowanie i profilaktyka, czyli zapobieganie chorobom poprzez zdrowy styl życia, jednak bez zbędnego fanatyzmu, który ostatnio da się zauważyć. Lubimy się wyróżniać z tłumu, ale pamiętajcie, że coraz bardziej popularny trend, czyli dieta wegańska nie jest dla każdego optymalna, a szczególnie nie dla wszystkich dzieci. Rodzice, którzy podejmują zbyt pochopnie decyzje o diecie wegańskiej dla siebie oraz dzieci, nie zdają sobie jeszcze sprawy, że to dieta dla wybranych o silnej energii pourodzeniowej/prenatalnej. Zachęcam do zainteresowania się tym tematem w tradycyjnej medycynie chińskiej, a konkretnie jak działa tzw. „Qi pourodzeniowe” i dlaczego jedni z nas mają jej więcej, a inni mniej. W końcu, dlaczego z czasem organizm o wszystko może się upomnieć, czego mu nie dostarczamy w optymalnej ilości, uzupełniając sobie latami te niedobory z naszych rezerw, kiedy stosujemy niewłaściwą dietę.

Człowiek stworzony na podobieństwo Boga musi oczywiście jeść, aby żyć Miłością, a intuicja jest naszym najlepszym drogowskazem, o ile żyjemy w równowadze, szczególnie ze wskazaniem na spokojny umysł, bez ciągłych frustracji pomiędzy tym, co jest, a być powinno. To dotyczy również diety. Gdybyśmy mieli nie jeść jajek, nie spożywać nabiału w tym mleka, nie jeść ryb oraz mięsa, i byłoby to gwarancją naszego Zbawienia, to z pewnością byłoby to podstawą diety wszystkich Proroków, Syna Bożego i choćby bł. Jana Pawła II, który mięso spożywał. Nie przeczę, że w wielu przypadkach dieta wegańska na jakiś czas, może być wskazana profilaktycznie i wręcz ratuje życie np. w przypadkach chorób nowotworowych, gdzie pacjent ma spore i określone nadmiary. Natomiast u osób zafascynowanych wyłącznie życiem samą zdrową dietą bez udziału prawdziwego pokarmu duchowego, organizm po latach z czasem się o wszystko może upomnieć, a trwale wykorzeniona Prawda na poczet dieto-religii staje się wtedy naszą największą zgubą. Poza tym diety zaczęły wprowadzać pewnego rodzaju podziały między ludźmi, a to nie jest droga do Jedności, która jest założeniem tego świata. Budowanie ludzkiej autonomii bez Boga, szczególnie opartej na dietach, ciągłych ćwiczeniach fizycznych bez Bożego kierownictwa, szczególnie jego Syna, zawsze kończy się dla nas niestety bardzo źle. Też kiedyś miałem problem ze zrozumieniem tego tematu, kiedy joga, medytacja i wiele przeczytanych na ten temat książek i publikacji próbowały mnie odwieść od Prawdy. Uff, na szczęście Opatrzność mnie nie opuściła i przestrzegam was przed takim pseudo zauroczeniem…

Wielu ludziom, którzy radzą sobie lepiej niż inni w świecie materialnym, dbając nieustannie o wygląd i zdrowie wydaje się, że żyją w światłości i mądrości, ale często nie zdajemy sobie sprawy, że bez Boga żyjemy tak naprawdę w głębokich Mrokach. Wystarczy zobaczyć na programy edukacyjne, które tłumaczą nam i naszym dzieciom, że pochodzimy od małpy, a świat powstał bez dotyku boskiej inteligencji, w co wierzy coraz więcej ludzi, nie wiedząc kto za tym stoi, aby tak myśleć. Albo ostatnio kolejny modny temat ideologii Gender. Pamiętajcie, że Ewangelia, czyli zdrowa nauka jest najlepszym lekarstwem na chore teorie.

Aby w tych trudnych czasach, lepiej zrozumieć cierpienie, a szczególnie na nowo odkryć i zrozumieć wielkie pragnienie Boga do naszego odkupienia i Jego potężnej miłości do nas, oraz o tym, że jedzenie nie jest aż tak istotne, jak to, aby budzić się każdego dnia z afirmacją „Jezu ufam Tobie” polecam Wam książkę pt. „A jednak będę Mu ufać”, której autorem jest John M. Hiks.

Składniki dla 2 osób:

8-10 łyżek stołowych ugotowanej kaszy jaglanej
6 łyżek płatków owsianych
100ml mleka kokosowego
100ml wody
8-10 daktyli bez pestek
60g gorzkiej czekolady 70%
1 łyżka oliwy z oliwek
szczypta mielonego kardamonu
szczypta kurkumy
2 mandarynki
łyżeczka uprażonego sezam

Przygotowanie:

Ugotuj kaszę jaglaną w lekko osolonej wodzie. Przed gotowaniem, należy kaszę dokładnie wypłukać w zimnej wodzie lub uprażyć i przelać wrzątkiem.

Czekoladę połam na kawałki, wstaw do miseczki z dodatkiem oliwy z oliwek i umieść na garnku z gotującą się wodą, aby się rozpuściła. Odstaw.

W rondlu zagotuj wodę wraz z mlekiem kokosowym i następnie dodaj płatki owsiane, daktyle bez pestek oraz ugotowaną kaszę jaglaną. Gotuj 2-3 minuty i wlej rozpuszczoną czekoladę, dodaj kurkumę oraz szczyptę kardamonu. Zmiksuj dokładnie na gładki krem, aby uzyskać konsystencję budyniu.

Serwuj budyń z mandarynką i uprażonymi ziarenkami sezamu oraz świeżą miętą.

Na zdrowie!

37 Comments

  1. Dziękuję za cudowne słowa i życzę Wszystkim smacznego!!!

  2. Maciek

    Dziękuję za ten post. Chciałem po prostu pochłonąć przepis, ale wszystkie słowa nad nim napisane są takie mądre i tyle wyjaśniające! Naprawdę podbudował Pan mnie, trochę przypomniał że żyję obsesją wokół jedzenia i ćwiczeń, zaniedbuję siebie. Siedzę przy komputerze i oglądam przepisy na zmianę z nowymi programami ćwiczeń, później gotuję i jem, po chwili ćwiczę. Późno chodzę spać, wstaję wcześnie i tak w kółko. Nie mam nawet czasu na modlitwę, tylko w niedzielę na Mszę pędzę jak najprędzej. To mi weszło w nawyk, no… i całe szczęście.
    Przerywając już te przemyślenia, zauważam że jem za dużo nabiału – 3 porcje przetworów + troszkę mleka do kawy zbożowej. Czy to już aby nie za dużo? Pozdrawiam i dziękuję za całą wiedzę, jaką Pan tu przekazuje i wszystkie przepisy – budynie jaglane uwielbiam!

    • gotuj zdrowo

      Witaj Maćku, cieszę się, że tak świadomie i szczerze napisałeś komentarz…Apropos, nabiał w nadmiarze jest śluzotwórczy, dzczególnie kiedy jemy fo zbyt wiele zimą, łącząc z węglowodanami, jednak indywidualny kod metaboliczny, grupa krwi warunkuje czasami bardzo dobre jego trawienie przez sługie lata. Natomiast jest to zakwaszająca dieta i niewskazana szczególnie przy małej aktywności na świeżym powietrzu, która bierze czynny udział w odkwaszaniu organizmu…Polecam częściej kaszę jaglaną i wegetariańskie posty np. 1 dzień w tygodniu bez pieczywa, mięsa i nabiału…;-)Organizm podskoczy z radością! Pozdrawiam;-)

  3. V.

    A co uważa Pan jeśli chodzi o niejedzenie mięsa? Czy to może być dieta optymalna dla wszystkich?

    • gotuj zdrowo

      Najważniejszą dietą jest dieta duchowa, czyli Miłość i to co z naszych ust każdego dnia wypływa…jedzenie mięsa jest globalnie oczywiście zbyt duże, a fatalne traktowanie i hodowla zwierząt, to wielki światowy dramat i osobny temat… dziękczynienie i celebracja w trakcie i po spożyciu mięsa jest szczególnie ważna, o której wiele osób nieatety zapomniało i to wpływa na złe trawienie białka odzwierzęcego otaz choroby z tym związane…wiele osób powinno jeść jednak mięso, traktujàc je jako pokarm energetyczny i odżywczy. Są osoby, które rezygnują z jedzenia mięsa i zaczynają chorować…Ja, spożywam mięso, choć bardzo mało, najcześciej kupuję mięso ekologiczne, ponieważ odczuwam taką potrzebę szczególnie w zimie, ale gdybym nie musiał go jeść, to z chęcią wolałbym spożywać tylko dobrej jakości ryby i całe bogactwo diety wegetariańskiej, która obecnie stanowi 70% mojej diety…Sciskam;-)

  4. Kasia

    Marku! Bardzo przemawia do mnie TMC ale nie wiem jak sobie tlumaczyc koncepcje enegrii Czi? Jestem wierzaca i nie bardzo wiem jak pogodzic idee energetyczne w TMC z moja wiara…Jakos mi sie to nie laczy…
    Chcialam takze zapytac czemu uwazasz, ze joga i medytacja prowadza na zla droge? Przeciez medytacja jest praktykowana w naszym kosciele. Co do jogi to uwazam ze o ile podejdzie sie do niej jako do cwiczen i rozciagania , bez przyjmowania ideologii i mantr to nie widze w niej nic zlego…

    • gotuj zdrowo

      Kasiu, to bardzo dobre pytanie;-) Otóż jak piszę w tekście właśnie chodzi nie o samą jogę, medytację, tylko o proporcej takiego „fanatycznego” życia kiedy jest to dominujące i łączy się z filozofią poza naszą prawdziwą tożsamością. Oczywiście medytacja chrześciańska jest wspaniała, zapoczątkowali ją przecież Ojcowie Pustyni, w naszej tradycji się rozwija i jest jej spora potrzeba dla wielu zagubionych i przepracowanych ludzi. Jezeli joge traktujemy jako cwiczenia fizyczne i jestesmy głeboko ugruntowani w życiu Kościoła, wtedy jest wszystko w porządku. Jednak nie zapominajmy, że joga zarówno ćwiczenia oddechowe, pewne asany i medytacja „otwiera nas” i osoby o wychłodzonym kontakcie z Panem Jezusem mogą nieopatrznie się zafascynowač i popaść w euforię życia w innych realiach duchowych. Tam, gdzie jest nawet wielkie słońce blisko jest również cień, który może nas ogarnąć w chwili takiego zauroczenia. To jak pies na łańcuch, który z pozoru merda do nas ogonem ale jak się zbytnio zbliżymy może być naprawdę niebezpiecznie…

      Na pytanie uczniów Pana Jezusa o uzdrawiaczy, którzy leczyli innych ludzi podobnie jak Nasz Mistrz mamy odpowiedź „Kto nie jest przeciwko nas jest z nami” Ja, również chorując przez wiele lat trafiłem po modlitwach do wspaniałej kobiety, dzięki której odzyskałem zdrowie i było to związane z jogą ale podatawą jej wtedy była wyłącznie Ewangelia, chociaż same ćwiczenia zaczerpnięte były z tradycji wschodniej. Od tamtej pory bardzo się zainteresowałem tym i poznałem drugą stronę oblicza jogi, gdzie nie jest tak kolorowo…i można się niefortunnie zafascynować pogaństwem…

      Apropos, energii w TMC i ogólnie kosmologii chińskiej właśnie na moich wykładach pokazuje, czym jest, ale też czym nie jest TMC. To może zabrzmi dziwnie, ale u Boga nie ma rzeczy niemożliwych! Mamy obecnie czasy, gdzie ludzie bardzo cierpią i komuś na tym bardzo zależy, aby nas odciągnąć w ten sposób od Wiary, albowiem człowiek w cierpieniu łatwo może zwątpić, ale Bóg się o nas nieustannie troszczy i daje nam możliwości odzyskania zdrowia niekoniecznie w nowoczesnym szpitalu i farmakologi, choć to również jest potrzebne. Gdybyś poczytała maile, które otrzymuję od cierpiàcych ludzi sama byś zobaczyła, że tabletki od lat nie pomagają a wprowadzeinie nowych nawyków żywieniowych czasami działa wręcz spektakularnie, więc medycyna chińska ze wskazaniem na dietetykę jest nam obecnie bardzo potrzebna. W końcu większość ubrań, elektronika, samochody etc. pochodzi z Chin, więc czemuż nie skorzystać z niezwykle prostej taniej i skutecznej wiedzy o odżywianiu;-)

      Jednak w dualności i filozofii TMC oraz energii z ną związanej, o którą pytasz jest pewnien element, który wznosi się ponad wszystkie znane nam Przemiany. To Miłość i uwielbienie Jednego Boga, które dążą nie do podziału tylko do Jedności i wykraczają swoją Potęgą ponad wszystkie natury i dwoiste filozofie. Dlatego, żyjemy po to aby się wzajemnie kochać i chwalić Boga, że stworzył ten piękny świat i dynamicznie nim kieruje, nieustannie woła nas do siebie jak Prawdziwy Ojciec, tylko my szukamy niestety własnej autonomii, gdzie spojrzenie na wiele spraw jest błędne…Dążenie nieustannie do Jedności i życie we wspólnocie Kościoła chwalącej Pana Jezusa, daje prawdziwe poczucie bezpieczeństwa, że nawet w obliczu cierpienia zawsze jesteśmy z Nim, a On w nas…To szczęście, nie związane ze stanem posiadanie i sam tego obecnie doświadczam;-) Sciskam!

  5. Paulina

    Witam, świetny blog, czytałam codziennie i po kilka razy, tyle mądrych rzeczy się dowiedziałam. Dziękuję. Ale mam pytanie. Mam zapalenie jelita grubego, długi czas miałam spokój, tzn. nie bolało mnie, a odkad zaczęłam jeść kaszę jaglana, znowu czasem boli, zaraz po zjedzeniu, czy kasza może podrazniac mi jelito?

    • gotuj zdrowo

      Spożywaj Paulino, kaszę bardziej rozgotowaną i dodawaj do niej płatki owsiane w trakcie gotowania oraZ szczypté garam masala lub curry, mniej więcej w połowie gotowania, skrapiaj olejem lnianym i spożywaj z ugotowaną marchewką i drobno pokrojoną natką pietruszki, nie zapominaj aby pół godziny po spożyciu kaszy wypijać coś ciepłego np. herbatę z lipy, prawoślaz lub siemię lniane, albo poprostu wodę ciepłą z cytryną i łyżeczką miodu, kiedy np. odczuwasz ogólną suchość, jeżeli natomiast jesteś bardziej nadmiarowa to bez miodu;-) Sciskam!

  6. Paulina

    Dziękuję bardzi za szybką odpowiedź. Mam jeszcze pytanie, jestem w ciazy. A zafascynowana Pana poradami zaczęłam się do części stosować, zaczęłam używać np. kurkumy i ksylitolu. Czy w ciąży i później podczas karmienia piersią są bezpieczne dla dziecka?. Pocztałam trochę w internecie i piszą żeby np. tych w.w w ciąży i podczas karmienia raczej nie stosować.

    • gotuj zdrowo

      Kurkuma w trakcie karmienia nie jest wskazana, natomiast o ksylitolu nie słyszałem? Zapytaj lekarza prowadzącego…Sciskam!

    • Kasia

      Ojej… nie przyszło mi do głowy, że kurkuma w czasie karmienia może zaszkodzić! Moje dziecko ma pół roku, jest karmione piersią, a kurkumę od kilku miesięcy dodaję do śniadania niemal codziennie… Mam nadzieję, że nie zaszkodziłam za bardzo. Chętnie się dowiem jaka jest przyczyna przeciwwskazań.

  7. Paulina

    Dziękuję ponownie za szybką odpowiedź. Proszę też, w miarę możliwości i wiedzy, pamiętać o ciężarnych i karmiacych, (i podpowiadać, co można a z czym raczej uważać), które również śledzą codziennie Pana wspaniały blog. Będę bardzo wdzięczna:). Pozdrawiam serdeczne. 🙂

    • gotuj zdrowo

      W tym lub początkiem przyszłego roku powstanie osobna kategoria o odžywianiu dla dzieci, matek karmiących i kobiet w ciąžy…Sciskam!

  8. Monelina

    Witam
    Czy kasza jaglana spożywana chętnie i często (kilka razy dziennie) w różnych formach może doprowadzic u dziecka 19-miesięcznego żywionego wg Pięciu Przemian do wytworzenia śluzu (flegmy) w oskrzelach (osłuchowo czysto) i chronicznego kaszlu ( od ok. 2 m-cy). Co zrobic żeby przekształcic ten zalegający śluz?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    pozdrawiam serdecznie

    • gotuj zdrowo

      Sama kasza nie wprowadzi śluzu, może jedynie go poruszyć lub wyprowadzić…a z czym dziecko spożywa kaszę? np. z bananem?

  9. Teresa

    Witam
    P.Marku proszę obiecać że ten blog będzie istniał z Panem do końca świata i dzień dłużej.
    Pozdrawiam

  10. Zuzanna

    Panie Marku, nie sądziłam, że post o budyniu jaglanym tak mnie wzruszy.:) Trafiłam na Pana blog dopiero co i podpisuję się pod powyższym tekstem rękami i nogami, i nie chodzi mi tylko o budyń (jeszcze nie wypróbowany 🙂 Faktycznie wielu nie dostrzega pułapek technik wschodnich, podczas gdy sami np. Hindusi twierdzą, że nie da się oddzielić jogi od filozofii itp. To osobny temat ale fajnie, że nie jest Pan kolejnym fascynatem wschodu, a umie wziąć co dobre i zostać przy Prawdzie.
    Co do diety to czeka mnie przemycanie jaglanki i innych dobrych rzeczy dla dzieci, astmatyków niestety i chorowitych bardzo. Dziś mieliśmy debiut jaglany ale łatwo nie będzie, to już widzę. Ale skoro tu trafiłam no to przecież nie ‚przypadek’ nie?

    pozdrawiam i dziękuję

    rany, to mój pierwszy post w życiu…

    • gotuj zdrowo

      Cieszę się Zuzo, że jesteś z nami;-) Twój komentarz jest pełen ciepła i ogromnej radości, która niesie powiew nadzieji, że jednak wspólnie dążymy do lepszego życia w ufności, że ma to wszystko sens i warto się poświęcić dla budowania świadomości o Prawdzie…Sciskam Cię!

  11. Anka

    Czy oge kaszę najpierw troszke zmielic a potem dopiero ugotowac z innymi skldnikami?przed ieleniem musze ja najpierw sprzyc i wysuszyc?

    • gotuj zdrowo

      Aniu, jak zmielisz to bedzie bardziej gorzkawa, lepiej ugotować wcześniej;-) Sciskam Cię;-)

  12. nie chcę komentować przepisu, ale akurat padło na ten budyń !
    ale chciałam napisać słowa największej wdzięczności za blog, bo jest tak pięknie prowadzony, zaczynając od sfery graficznej i zdjęć, a kończąc na sednie sprawy i przepisach. i całej treści merytorycznej. wg. mnie najlepsze co w Polsce znalazłam z tej dziedziny :))

    polubilam jaglankę. pierwsze spotkanie było hasłem EEEE FUJ. a jak wejdziesz na mojego bloga, ostatni post to pudding ryżowo-jagnaly z bananami który przyszedł mi do głowy tak ot i odczarował niesmak do kaszy kompletnie. nie jestem wege, ale mięso wybieram rzadko. i mając 22 lata cieszę się, ze coraz częściej jem świadomie, omijam półki z gotowymi przetworzonymi tworami, cieszę się, że mogę mieć ekologiczne warzywa i np. miód od moich rodziców i doceniam to dopiero teraz, cieszę się, że w Opolu jest Blogosfera Kulinarna i razem nakręcamy się i ludzi dookoła na zdrowe odżywianie.

    jednym słowem – dzięki za inspiracje! :)))))

    • gotuj zdrowo

      Witaj Marto, cieszę się, że jesteś z Nami;-) Dziękuję za wspaniały komentarz;-) Sciskam!

  13. Lotus

    Przepis wygląda bardzo smacznie 🙂
    W Pana przepisach często występuje czekolada albo kakao, jak zapatruje się TCM, przeciwskazaniu dla konkretnych dolegliwości? Z tego co wiem, to osoby z refluksem i ‚wysuszone’ raczej nie powinny spożywać i z problemami nerek.
    Odnośnie cytrusów, to też w naszym klimacie niewskazane, aczkolwiek akurat cytrusy dojrzewają w zimie, np. w Hiszpanii gdzie wcale tak ciepłego o tej porze roku nie jest tam, zwlaszcza w nocy i rankami, więc nie są to owoce pory letniej.

    Pozdrawiam serdecznie

    • gotuj zdrowo

      To przepis detykowany szczególnie do dzieci, które w obecnych czasach spożywają nawet w zimie sporo jogurtów oraz samych cytrusów, a tym czasem możemy zrobić coś bajkowego, np. taki budyń i przemycić kaszę jaglaną, a mandarynka to tylko dodatek;-) oczywiście każdy przepis to inspiracja, każdy może sobie go dowolnie modyfikować pod wzlędem wiedzy, smaku i intuicji…osobiście uważam, że gdyby dzieci wcinały w przedszkolach i szkołach takie jaglano owsiane budynie z dodatkiem dobrej jakości czekolady i nawet mandarynkami, ro moglibyśmy podskoczyć z radości…niestety rzeczywistość jest inna i trzeba to zmienić! Sciskam;-)

  14. Lotus

    Dziękuję za odpowiedź, ale może to się zmieni, miejmy nadzieję, że tak będę wyglądały smakołyki 🙂

  15. Niezłe Ziółko

    Dziś przetestowałam ten przepis z mężem. Nie możemy się doczekać, gdy podrośnie nasz Maluch i będziemy serwować mu tego rodzaju pyszności. Czekamy na więcej przepisów dla maluszków i serdecznie dziękujemy za wspaniałą, merytorycznie dopracowaną stronę!

  16. Kasia

    A jak się przedstawia kaloryczność jednej porcji? Moje dziecko po ostatnich koloniach nieco przybrało na wadze, więc chciałabym wiedzieć ile takiego zdrowego budyniu mogę mu zaserwować 🙂
    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Pozdrawiam

    • gotuj zdrowo

      Kasiu, nie liczymy kalorii w dietetyce TMC;-( Trzeba sie odzywiac wprost proporcjonalnie do potrzeb i spozywac ilosci odpowiednie dla uzyskania energii do aktywnosci. Jezeli jest nadwaga to jej podstawowa przyczyna jest zly metabolizm, czesto spowodowany zbyt mala aktywnoscią. Jednak jezeli dziecko spożyje pudding do poludnia lub na podwieczorek po ktorym porusza sie konkretnie, to bez problemow strawi i zamieni w energię;-) Sciskam!

  17. Bartek

    Pytanie do Marka oraz osób które próbowały przepis nieco zmodyfikować:
    chodzi mi o modyfikacje mające na celu budyniowi dodać nieco lekkości. W smaku jest super to prawda, ale konsystencja jest zbyt ciężka moim zdaniem. Próbowałem dodawać nieco więcej wody lub mleka krowiego w połączeniu z kokosowym ale nie przyniosło to oczekiwanych efektów.
    Muszę spróbować bez płatków owsianych, ale to bardziej przez mój refluks i wątpię czy to pomoże.
    Macie jakieś inne pomysły?

    • gotuj zdrowo

      Bartku, czekolada przy refluksie generalnie odpada;-( chociaz, to zalezy od stopnia refluksu…natomiast polecam koktajl z mlekiem migdalowym i kasza jaglaną bez platkow owsianych i do tego owoce goji…Pozdrowionka;-)

  18. fila

    Jak zwykle ciekawy wpis do przepisu 🙂
    I chętnie się do niego odniosę.
    Ciekawe to, co piszesz o mleku i sama często nie jestem pewna czy podawać memu dziecku jego przetwory.
    Przyznam się, że jem wegetariańsko, nawet prawie wegańsko i jakoś ciężko byłoby mi wrócić do jedzenia mięsa.
    Rozumiem, że człowiek może je jeść, ale tak jak piszesz- jest wiele odżywczych produktów w roślinnym świecie. Miałam kiedyś problem jadłam nabiału dużo, mięso rzadko, ale jadłam, bo myślałam, że trzeba, dla zdrowia. Z drugiej strony wiedząc, co zwierzęta jedzą, jak żyją, jak są zabijane i jak wygląda przemysł zwierzęcy miałam dyskomfort. Jak w ciąży zaczęłam się interesować żywieniem okazało się, że to nie jest konieczne. Jeszcze wtedy jadłam jak dawniej.
    Po zmianie diety, jedzenie i przygotowanie go zaprzątało mi myśli, ale teraz stało się naturalne.
    Ogólnie jak się chce jeść zdrowo, trzeba się za tym nachodzić i więcej czasu poświęcić.

    Jeszcze w kwestii diety biblijnej.
    Ok, prorocy jedli mięso, Jezus też spożywał baranka, czy pewnie jadł ryby. Ale na jaką skalę to było? Co te zwierzęta jadły, jak żyły? Wielu ludzi z mojej rodziny drąży temat i mi przypominają, że Bóg dał zwierzęta człowiekowi. Tak usprawiedliwiają swoje jedzenie kiełbasy i szynki.
    Ale moim ideałem byłby raj. Wiem, nie żyjemy w takim klimacie, jesteśmy cywilizowani, ale da się ten ideał trochę nagiąć, prawda?
    Inna kwestia- ja nie umiem przyrządzać nawet mięsa. Parę razy próbowałam i czułam się jakbym walczyła. Krzyczałam sobie motywująco jak zapaśnik, mnie to przerasta i nie dam rady tego robić dla swojego dziecka. Co zatem robić, ufam w jego mocne Czi 🙂
    No i właśnie, myślisz, że wiele ludzi przechodzi na weganizm, żeby się pokazać? Ja właśnie tego bym nie chciała. Wychodzimy z mężem na dziwaków. Z drugiej strony smutno mi się robi, jak sobie przypominam cielaka nawołującego do swojej mamy krowy, sama będąc matką karmiącą i jakoś wtedy odechciewa mi się mleka…
    Nie chcę już żeby ten temat zaprzątał mi myśli, ale się nie da, żyjemy w niedoskonałym świecie i trzeba się z dylematami zmierzyć.

    Ciekawa jestem jeszcze jak odnosisz się do zaleceń tradycyjnej dietetyki? Chociażby dziennego zapotrzebowania na niektóre składniki. Wydaje mi się, że na niektóre z nich jest duży nacisk, a niektóre, niemniej ważne są pomijane (np. wapń vs. potas, magnez, cynk, selen…)

    Ale się rozpisałam, może ktoś to przeczyta 🙂

    • gotuj zdrowo

      To prawda…i niestety przykre jest bardzo, co dzieje się obecnie w świecie, w tym hodowli oraz uboju zwierząt…najgorsze jest jednak, że ludzie się mordują i to jest nasz największy problem…natomiast odżywianie stało się kolejną barierą między ludźmi…jeść jajka, czy nie jeść, a może dieta bezglutenowa, a może zacznę od jutra jeść tylko surowe, a może będę weganinem?…tylko, że to nie ma znaczenia…rodzimy się i jemy aby żyć Miłością, a nie żyjemy aby jeść ze Strachem…wszystko przeminie bez znaczenia, czy zjesz jajka, czy chleb ze smalecem…zdrowy człowiek może jeść wszystko, zdrowy człowiek uświęca każdy posiłek, gdyż nie my decydujemy co nas karmi, tylko Ten który nas Stworzył;-) …ludzie potrzebują Miłości a nie kolejnej super diety;-) której oprócz Umiarkowania nie ma;-) Co z tego, że przeżyjemy na zdrowej diecie nawet 100lat jak bedziemy zyli w Mrokach, lepiej byłoby żyć o suchej kromce z pasztetową ale Prawdą w światłości…Na Sądzie Ostatecznym nikt nas przecież nie będzie pytał, czy jedliśmy jajka, czy banany…Biblia podaje natomiast ważną informację, aby nie spożywać mięsa z krwią! Zręsztą na filmie „Noe wybrany przez Boga” jest to niezwykle trafnie ujęte jak kończą ludzie, którzy spożywali surowe mięso…i jak działa to na ich zachowanie…

      …Prawdziwa dieta wypływa z naszego wnętrza/intuicji, a nie z intelektu i wiedzy…oczywiście chory człowiek musi otrzymać wiedzę o zdrowym odżywianiu aby mu odjąć cierpienia, to nasz obowiazek wzgledem wzajemnej Miłości, ale wiele osób robi z tego fanatyzm…ktoś kto prawdziwie kocha nie ma problemu z tym czy nasi bliscy jedzą surowe, czy są weganami, czy może są na diecie kwaśniewskiego…to wolny wybór…Pan Bóg nie budzi nas rano i nie wysyła nam jadłospisu na kolejny dzień;-) ale posłał nam proroków i swojego ukochanego Syna, który nam wszystko objaśnił co jeść;-) Sciskam!

  19. Edyta

    Witam:)
    bardzo podoba mi się Pana blog. Jest tu mnóstwo przepisów, które mam zamiar wykorzystać.

    Mam trzy córeczki w wieku 3, 5 i 9 lat.
    Mniejsze jedzą z chęcią kaszę jaglaną co mnie ogromnie cieszy 🙂
    Najstarsza córka niestety się buntuje. Wynika to zapewne z tego, że zbyt późno pojawiła się w jej menu.

    Co Pan sądzi o mleku kozim? Czy warto je podawać dzieciom? Jeśli tak to z czym je łączyć?

    Czy są produkty, których nie powinno się łączyć z kaszą jaglaną?

    Bardzo proszę o odpowiedź 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    • gotuj zdrowo

      Edytko, to suuuper…szukaj smaków jaglanych, które najstarsza córeczka zasmakuje…miałem takie, wręcz podobne sytuacje z moją córką i udało się z czasem zachęcič do jaglanki…mleko kozie dobrej jakosci sam czasami kupuje;-) kasze lepiej jednak gotowac z woda…Sciskam;-)

  20. monika

    Mam 17-miesiecznego synka i staram sie wykluczyc z negò diety slodycze i czekolade, czym mozna ma zastapic w tym przepisie? Moze karobem?

    • gotuj zdrowo

      Droga Moniko, to bardzo dobry pomysł i możesz domiksować trochęjaglanej kaszy, a zamiast mandarynek dodaj owoc granatu lub poprostu płatki migdałów…Sciskam!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing