© 2016 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Czarny ryż, hummus z batatów i chipsy z jarmużu!

Czarny ryż staje się w dobie, coraz bardziej rozszerzającej się diety roślinnej, nie tylko pysznym przysmakiem, ale również doskonałym panaceum na wiele naszych dolegliwości. Szczególnie tych pochodzących z układu pokarmowego, gdzie jak wiemy przy obecnie dość kwasotwórczej diecie, często dochodzi do nadżerek i choroby refluksowej. Uporczywa zgaga zabiera nam czasem, całkowitą radość nie tylko jedzenia, ale również wypoczynku i regeneracji, często bowiem nasila się, jak wiemy w nocy lub nad ranem. Dlatego dzisiejsza kombinacja, może być szczególnie pomocna w diecie antyrefluksowej. Jeżeli lubisz ryż, a zmagasz się już od pewnego czasu z uporczywą zgagą, musisz zapamiętać, że jego biała, czyli rafinowana odmiana działa bardzo zakwaszająco. Szczególnie kiedy połączysz go niewłaściwie z białkiem odzwierzęcym. Nie jest to oczywiście regułą, ponieważ u osób bardziej aktywnych oraz o silnym układzie trawiennym metabolizm będzie znacznie lepszy. Natomiast ryż pełnoziarnisty, a szczególnie czarny pozostawia w procesie trawienia neutralne środowisko pH, oczywiście o ile postarasz się go dokładnie pogryźć. Wiemy bowiem, że właściwe i dokładne przeżuwanie oraz niepopijanie posiłków z udziałem alkalizującej śliny, wręcz łagodzi kwasotwórcze procesy trawienne. Fenomenem czarnego ryżu jest przede wszystkim jego wysoki poziom potasu, który jak wiemy wśród pozostałych zasadotwórczych pierwiastków jak magnez, wapń i sód, posiada duże znaczenie w odzyskaniu równowagi kwasowo-zasadowej. Na przełomie marca i kwietnia, ukaże się moja kolejna książka Leczenie dietą, w której oprócz programu diety przeciwgrzybiczej, opiszę szerzej alkaliczny styl gotowania oraz wpływ równowagi kwasowo-zasadowej w leczeniu. W książce, oprócz wielu przepisów znajdą się w obszernej części poradnikowej, również tabele oddziaływania wielu przypraw na organizm, oraz spis produktów śluzotwórczych, których warto obecnie unikać, szczególnie w leczeniu infekcji grzybiczych.

Bardzo lubię tę odmianę ryżu i chociaż gotuje się dłużej, niezwykle upajający zapach podczas gotowania, rekompensuje dłuższe gotowanie. Przekonałem się już wiele razy, że po ugotowaniu można go przechowywać w chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce nawet przez kilka dni. Po odgrzaniu np. z udziałem oleju koksowego doskonale utrzymuje stabilność ziarna. Uwielbiam do gotowania czarnego ryżu dodawać skórkę z cytryny, kilka ziarenek kardamonu i kawałek cynamonu lub szafran, wtedy ryż po ugotowaniu ma naprawdę niesamowity smak i zapach. Kiedy połączymy taki aromatyzowany ryż z domowym humusem z pieczonych batatów, dołożymy jarmużowe chipsy i owoc granatu, uzyskamy wręcz alkaliczny wulkan na niemal cały układ pokarmowy. Świeży imbir, który zdecydowanie ożywia i nieco zaostrza słodkawy smak mojego hummusu, wraz z drobną szczyptą kminu rzymskiego wspiera prawidłowe działanie jelit.

Jarmużu chyba już nie trzeba przedstawiać, a granat jest, jak wiemy wyjątkowo zdrowy, odżywczy w antyoksydanty, termicznie rozgrzewający, wspaniale oczyszcza z pasożytów i co najważniejsze jest już łatwo dostępny.

Składniki na 1-2 osoby:

1,5 szklanki ugotowanego czarnego ryżu
owoc granatu

Do chipsów

2 szklanki jarmużu
2 łyżki oliwy z oliwek
sok z 1/2 cytryny
szczypta soli

Do hummusu

1 mniejszy słodki ziemniak (batat)
2 cm kłącza imbiru
1 mniejszy ząbek czosnku
sok z 1/2 cytryny
szczypta soli morskiej lub himalajskiej
1 szklanka ugotowanej ciecierzycy
1/4 szklanki wody mineralnej
1 łyżka oliwy z oliwek
2 łyżki pasty sezamowej tahini
szczypta kminu rzymskiego
szczypta oregano

Przygotowanie:

Bataty obierz, pokrój w kostkę centymetrową, następnie skropione oliwą i oproszone solą upiecz w piekarniku rozgrzanym do temp. 180 stopni lub ugotuj na parze. Odstaw do ostygnięcia.

Do miski dodaj wszystkie składniki na hummus i zmiksuj, aby uzyskać kremową, jednolitą masę. Jeżeli uznasz, że jest zbyt gęsty, dodaj więcej wody. Dopraw według uznania.

Jak przygotować chipsy z jarmużu?

Podziel jarmuż na mniejsze kawałki, odcinając stwardniałe łodygi. Umyj i osusz. Dodaj do miski, wlej oliwę, dodaj sok z cytryny i sól, następnie dłońmi wymieszaj dokładnie. Po kilku minutach wyłóż na blaszkę z pergaminem i piecz w temp. 160 stopni przez ok. 10 minut, tak aby stały się lekko chrupkie.

Do słoika dodaj ugotowany czarny ryż, hummus i chipsy z jarmużu, udekoruj owocem granatu.

Na zdrowie!

14 Comments

  1. ewka

    Świetnie,spadł mi z nieba przepis,jutro ugotuję ryż i pochłonę mój hummus,który został z mojego obiadu z plackami gryczanymi:)
    Czy to możliwe,że będą 3 pierwsze dni na detoksie,dlatego bolała mni egłowa i ogólnie źle się czułam.Mhmm,wydaje mi się,że aż tak zakwaszona nie jestem,albo się mylę.Meczy mnie ta dieta,bo jest baaaaardzo słodka,te dynie,marchewki,imbir,brokuły,aż jeść się nie chce za wiele.Za to in plus picie wody,non stop mam pragnienie i piję więcej niż normalnie:))
    Nie wiem ile czasu się detoksować,bo jakby nie patrzeć wolę kaszę przemycać,gdzie się da nawet w tych tzw niezdrowych potrawach,co czyniłam wcześniej z powodzeniem.Już nie mówiąc o oszczędności np.na wykorzystaniu mniejszej ilości mięsa.
    Pozdrawiam!!!!

    • gotuj zdrowo

      Ewciu, ból głowy to najczęściej wspaniała informacja;-)… ponieważ uwalniają się toksyny, ból minie a ty poczujesz się jak nigdy;-) …staraj się doprawiać dania warzywne bardziej lub wybierać te bardziej wytrawne, pij oczywiście więcej, szczególnie napar z natki, kopru włoskiego, pokrzywy i mniszka…okres detoksu zależy od twojego samopoczucia, można go stosować nawet kilka tygodni, np. przy nadwadze, o ile nie odczuwasz dyskomfortu termicznego i znacznego osłabienia organizmu…Ściskam!

  2. ewka

    Dziekuje za odzew,to bardzo mile:-))
    Pije napary z kopru,czasem z czystka.Dzisiaj jest siodmy dzien,po tych trzech dniach rzeczywiscie jest lepiej i przyznaje nie odczuwam ospalosci jak to bywalo wczesniej.Moge potwierdzic detoks powoduje,ze sie ma wiecej energii,chyba nawet mam wiecej cierpliwosci.W zasadzie nie odczuwam wychlodzenia,wczesniej sie zdarzalo,zadnego oslabienia wrecz odwrotnie.Wszystko super i wspaniale,tylko drazni mnie ta ubogosc w daniach,kiedy tu na blogu jest mnostwo roznorodnych dan.Mam takie chwile,ze czegos mi sie chce,ratuje sie owocem i jest ok.Mysle ,ze ten tydzien to takie dobre przygotowanie do jakiejs aktywnosci ruchowej,o tym tez mysle,bo spacery mam na co dzien z dziecmi.
    Najbardziej jednak mnie cieszy,ze zdarza sie,ze i rodzina kosztuje potraw.My z tych co uwielbiaja odkrywac smaki,nie znosimy nudy w kuchni.A i chce dodac,ze ciesza mnie zupy,ktore robi sie w kwadrans.Pozdrawiam:-)))

  3. Magda

    Przepyszne😄Idealne danie na wynos bo na zimno smakuje wyśmienicie😄

  4. Marysia

    Nie będę serwować tego dania w słoiku, ale normalnie w misce i rodzina będzie sobie nakładać. Jak to więc serwować? Hummus pomieszać z ryżem i chipsami?

    • ewka

      Hej,ja wykładam na talerz po kolei jak w słoiku.Myślę,że tu na blogu chodzi też o efekt wizualny,słoik wszystko ładnie pokazuje,całą kolorystykę i fakturę potraw.

  5. agnieszka

    Co za wspaniala nowina! Druga ksiazka juz za momencik! 🙂 pewnie pochlone tak blyskawicznie jak pierwsza. Ciesze sie tak szybko wydaje pan druga pozycje inspiracyjno-edukacyjna, nie ma pan sobie rownych 🙂

  6. ewka

    Witam,w lutym rozpoczęłam detoks.Za wiele nie schudłam,nie mam wagi i nie kontroluje tego,ale wiem,że ok 4-5 kg w ciągu 1,5 miesiąca.Jednak,nie to jest najażniejsze.Podoba mi się to w tej diecie,że jem normalnie,nie jest to jakiś wysiłek,to jest po prostu trochę inna kuchnia.Dla mnie z ksiązki dosyć monotonna,imbir i czosnek rządzą i powodują,że większosc potraw smakuje podobnie:)
    Po miesiącu zaczęłam dołaczać potrawy z bloga albo po prostu sama coś wymyślam.
    Dzięki temu odżywianiu,samopoczuciu/jest super/zaczynam myśleć o oczyszczaniu,oo np.piłam cytrynkę przez jakis czas.Jeszcze bardziej interesuje mnie weganizm i witarianizm/słodycze głownie i sałatki/.Im więcej czytam,tym więcej watpliwości.
    Marku patrząc na to jakie przepisy publikujesz można wywnioskować,że mięsa nie jadasz,albo bardzo rzadko.Jak sobie radzisz z dostarczeniem odpowiedniej ilości witamin,wit.D i B12?jak należy komponować posiłki,żeby organizm wchłonął żelazo z pokarmu,czytam,że można jeść i nie dostarczyć witamin,bo źle komponujemy potrawy.
    Nie wiem czy będę weganką,chciałabym,ale boję się,bo trzeba mieć ogromną wiedzę.Interesuje mnie ten temat,bo będąc dzieckiem jadłam znikome ilości mięsa,a wędliny to wydłubywałam,bo wszyscy mnie męczyli,że nie jem.Najlepiej smakowało mi mięso,kiedy po prostu miałam na te ochotę,raz na tydzień,może nie.Nauczyłam się jeść więcej mięsa,ale nie potrzebuję dużych ilości.Marku fajnie byłoby,gdybyś napisał taki artykuł,jak to jest z tym niejedzeniem mięsa,jak sobie radzić.Czy twoje potrawy sa wymyslane pod tym kątem?I jeszcze jedno,na pewno powinno byc coś po detoksie,jakiś artykuł,ksiązka dodatek wyjaśniający jak dalej postępować,żeby nie stracic tego co się zyskało.Wiem,że można zajrzec na blog i gotować,ale mnie interesuje jeszcze co zrobić,żeby tego orgqanizmu nie zasmiecić na nowo.
    Pozdrawiam!

  7. Maria

    Pierwszy raz jestem na Pani blogu. Trafiłam tu szukając informacji o KPP. Jestem oczarowana. Mam ochotę spróbować większości przepisów. Może jakieś kulinarne wskazówki odnośnie astmy? Byłabym zobowiązana.

  8. Monia

    Dzien dobry Panie Marku, 1,5 szklanki ryzu ugotowanego,ile to bedzie suchego?

  9. Patrycja

    Nie mogę się doczekać aby wypróbować przepis 🙂
    Pozdrawiam!

  10. Super przepis, muszę go wykorzystać bo nawet prezentuje się wspaniale 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing