© 2016 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Gryka z pieczoną papryką, migdałami i owocem granatu

Dziś chciałbym zachęcić wszystkich do przepisu na szybki słoik zdrowia! Wielu z nas niemalże zakochało się w jaglance, ale nie zapominajmy o gryczanej! To równie zdrowa i odżywcza kasza, którą szczególnie warto polecić na obecny jesienno zimowy czas. Ten przepis znajduje się co prawda w mojej książce „Leczenie dietą – Wygraj z Candidą!” , ale umieszczam go celowo ponieważ, wielu z was podejmując program odgrzybiania po przeczytaniu książki zadaje mi sporo pytań. W tym krótkim, co prawda wpisie pragnę słów kilka na temat kandydozy i jej leczenia dopowiedzieć, gdyż sądząc po otrzymanych mailach i czytając komentarze program stał się w wielu przypadkach bardzo skuteczny, jednak są sytuacje kiedy warto umiejętnie dietę zmodyfikować w oparciu o dostępną wiedzę o składzie i naturze konkretnych produktów.

Wiemy, że kandydoza wzrasta w związku z nadmiernym spożywaniem cukru. Candidę żywią przede wszystkim cukry proste, ale nie zapominajmy, że również węglowodany złożone zawarte we wszystkich kaszach. Dlatego szczególnie w pierwszej fazie programu warto umiejętnie dozować ich ilość aby proces odgrzybiania był skuteczny. Nie ma możliwości ustalić ile konkretnie kaszy powinna spożywać osoba na diecie przeciwgrzybiczej, ponieważ decyduje o tym stan chorego i objawy. Spożywając węglowodany musimy zapamiętać, że to nasze samopoczucie w dużej mierze będzie decydowało w gruncie rzeczy o zmniejszeniu lub zwiększeniu ich ilości w posiłkach.

Powinniśmy spożywać określone ilości kasz przede wszystkim z uwzględnieniem naszej pracy jaką wykonujemy. Osoby aktywne fizycznie mogą spożywać więcej zboża, natomiast pracujący umysłowo w pierwszej fazie powinny budować dietę w oparciu o białko i tłuszcz, czyli np. na śniadanie jajka smażone na gęsim smalcu z dodatkiem jarmużu. Taki posiłek, spożywamy bez węglowodanów. Wyjątek stanowi niewielka ilość ugotowanej komosy ryżowej, którą warto spożywać przed daniem białkowo tłuszczowym, bez popijania posiłku. Pamiętajmy również od dodatku oregano, kurkumy i czosnku do ubijania jajek przed smażeniem. Osoby z niedokrwistością i słabą śledzioną powinny wprowadzić więcej żółtek i suplementować naturalną witaminę C, np. Acerolę. Bardzo ważne w diecie przeciwgrzybiczej będą produkty bogate w chlorofil. Polecam obecnie szczególnie jarmuż, rukolę, brukselkę, kapustę włoską, brokuły i natkę pietruszki.

Chciałbym zwrócić uwagę na sam proces gotowania kaszy w okresie zimy. Bardzo ważnym elementem są wspomniane tłuszcze. Osoba lecząca kandydozę powinna oprócz olejów roślinnych jak olej koksowy, czy rzepakowy tłoczone na zimno zapamiętać, że bardzo wskazane są również tłuszcze odzwierzęce. Warto wprowadzić tłuszcz gęsi lub klarowane masło dobrej jakości. Ma to znaczenie w przyswajaniu witamin zawartych w kaszy ale co najważniejsze w utrzymaniu wagi u szczupłych osób i uzyskaniu właściwej termiki ogrzewającej u osób znacznie wychłodzonych. Pomiędzy posiłkami warto popijać napary z kopru i natki pietruszki.

Jesień i zima jest okresem dość trudnym do leczenia, ponieważ dominuje zimna wilgoć, która sprzyja rozwojowi grzyba typu Candida. Dlatego ciepła kuchnia jest najważniejsza, warto więc zainwestować w dwa dobre termosy. Jeden na napary, a drugi na dania jednogarnkowe lub zupy warzywno zbożowe. Osobiście polecam do naparów amerykański termos firmy GSI oraz niemiecki Esbit na zupy lub kaszę. Taka inwestycja się naprawdę opłaca! Nie mam w tym absolutnie żadnego interesu, też ktoś mi te produkty polecił. Osoba z kandydozą powinna mieć szczególnie zawsze ciepły napar pod ręka!

Warto zapamiętać, że podstawowym węglowodanem gryki jest skrobia. Należy ona co prawda do węglowodanów złożonych, jednak podczas trawienia, cukry rozkładane są powoli. Tym samym nie powodują nagłego wzrostu wydzielania insuliny, co w procesie odgrzybiania jest korzystne. Dodatkowym plusem gryki jest obecność w niej błonnika, który jest niezwykle ważny w wymiataniu pozostałości po grzybach. Połączenie gryki z pieczona papryka, orzechem włoskim lub migdałami i owocem granatu gwarantuje idealny wręcz zestaw śniadaniowy lub lunchowy dla osób nie tylko na diecie przeciwgrzybiczej. To kombinacja produktów ciepłych termicznie, które będą radością w nadchodzące zimowe dni dla każdego podniebienia!

Ten cudny słoik możecie zakupić TUTAJ

Składniki na 1-2 porcje:

1 szklanka ugotowanej kaszy gryczanej (palonej)
1- 2 papryki czerwone
świeży bądź suszony tymianek
2 łyżki oleju rzepakowego (tłoczony na zimno)
1/3 łyżeczki soku z cytryny
szczypta soli
4-6 migdałów lub orzechy włoskie
owoc granatu

Przygotowanie:

Paprykę upiecz w temperaturze 180 stopni aż pojawi się lekko czarna skórka, następnie przez około 10 minut trzymaj pod przykryciem w miseczce. Przełóż paprykę aby ostygła i zdejmij skórkę. Potnij na cienkie paseczki i dodaj do miseczki.

Migdały delikatnie upraż na suchej patelni, przełóż na deskę kuchenną i posiekaj wraz z suszonym bądź świeżym tymiankiem tak, aby powstała kruszonka.

Dodaj do miseczki wraz z papryką, skrop olejem rzepakowym, dopraw solą, sokiem z cytryny i dokładnie wymieszaj. Ugotowaną grykę serwuj z aromatyzowaną papryką i owocem granatu.

Na zdrowie!

8 Comments

  1. Magda

    Dziękuję za wspaniałe inspiracje.
    Dodam po raz kolejny, że Pana blog i książki uratowały moje ciężkie życie z refluksem!
    Tym razem mam pytanie dotyczące kaszy.
    Odkąd zrobiłam rewolucje w kuchni, mam tylko kasze gryczaną niepaloną.
    Dlaczego akurat tutaj jest użyta palona, czym różnią się te dwa rodzaje kaszy?

    • gotuj zdrowo

      Madziu, ma bardziej rozgrzewającą termikę i określony smak;-) Jednak możesz użyć wersji niepalonej;-) Ściskam!

  2. Marzena

    Marku, a co z sezonowością warzyw, czy rukola jest warzywem typowym dla zimy? Podkreślałeś to w swoich książkach, warsztatach.
    Dużą wagę w powyższym tekście przywiązujesz również do stosowaniua jajek, żółtek, ale nie da się zaprzeczyć, że ten produkt odzwierzęcy jest mocno śluzotwórczy, a w końcu śluz również doprowadza do nierównowagi. W okresie jesienno-zimowym, zgodnie z TMC, zimne potrawy jak również te zimne termicznie, oraz te odzwierzęce mają znaczący wpływ na tworzenie się śluzu. Niestety często gdy czytam wszechobecne zalecenia na różnych portalach czy blogach, poznaję jedynie jedną stronę medalu. Ubolewam nad tym, bo aby umiejętnie dobierać zalecenia zdrowotne, o których czytam, muszę dodatkowo posiadać wiedzę, dzięki której nie przesunę szali w organizmie na drugą stronę.

  3. Malgosia

    Podczas karmienia lepiej nie stosowac diety odgrzybiajacej?

    • gotuj zdrowo

      odgrzybiamy się dieta, to podstawa w każdej zdiagnozowanej kandydozie;-)

  4. Maria

    Dziękuję za poradę co do termosu. Długo szukałam właściwego. A jakie patelnie poleciłbyś – z czego wykonane i jakiej firmy?

  5. Maria

    Witam,
    nurtuje mnie pewna kwestia, mianowicie chodzi o kiszonki. Dlaczego nie uwzględnia ich Pan w diecie przeciwgrzybiczej skoro to naturalne źródło probiotyków?
    Pozdrawiam 🙂

    • gotuj zdrowo

      kiszonki polecam osobom, które faktycznie mogą je strawić i najlepiej w okresie od wiosny do późnego lata…osoby wychłodzone z tendencją do nietolerancji kwaśnego smaku nie będą raczej przyswajać właściwie tego typu produktów, szczególnie w okresie zimy…

Odpowiedz na „MalgosiaAnuluj pisanie odpowiedzi

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing