© 2014 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Jaglane paszteciki z dynią i soczewicą

Któż z nas nie lubi wyśmienitych pasztecików?! A już w dodatku w nadchodzącym świątecznym czasie. Zwłaszcza kiedy jego mięsną wersję, możemy teraz już śmiało zastąpić wyjątkowymi pasztecikami wegetariańskimi, które są o wiele bogatsze w smaku, lekkostrawne i zdrowsze.

Dziś przedstawiam wam mój pomysł na wege paszteciki z dyni, cukini oraz czerwonej soczewicy, które zostały upieczone w tradycyjnych foremkach do muffinek. Taki pasztecik możesz w nadchodzące święta, zaserwować na rukoli z dodatkiem orzechów włoskich, skropionej aromatycznym, lnianym dressingiem z dodatkiem pasty tahini.

Dzisiejszy przepis podaję wam w dwóch wariantach, z jajkiem oraz z zamiennikiem w postaci siemienia lnianego. Każdy, więc może zdecydować o wersji odpowiedniej dla siebie. Aby wasz pasztecik się nie przykleił do foremki, trzeba koniecznie natrzeć gniazda muffinkowe, odpowiednim tłuszczem. Ja użyłem oleju kokosowego, który dodatkowo wzbogacił smak.

Dzisiaj przy okazji tego, że podstawę naszego pasztetu stanowi czerwona soczewica, chciałbym nieco szerzej opisać, tą zresztą ulubioną przeze mnie odmianę, którą uwielbiam dodawać do zup, pasztetów oraz potraw kuchni orientalnych. Zresztą już niedługo, ukaże się przepis na jaglany dahl z soczewicą.

„Wtedy Jakub dał Ezawowi chleb i potrawę z soczewicy, a on jadł i pił…”  Zgodnie z przytoczonym fragmentem biblijnym za miskę soczewicy, Ezaw sprzedał Jakubowi wszystkie prawa związane z pierworództwem, więc możemy się przekonać, jak Hebrajczycy cenili sobie tę można by rzec „motylkową” roślinę, pomimo że Grecy i Rzymianie mieli, wręcz pogardliwy stosunek do soczewicy. Wtedy soczewica była potrawą dla nędzarzy. Na marginesie, gdy na życzenie cesarza Kaliguli, przywożono z Egiptu obelisk, który zresztą do dzisiaj możemy podziwiać przed katedrą św. Piotra w Rzymie, jednocześnie statek przewoził dodatkowo 120 półkorców soczewicy! W Egipcie więc soczewica była uprawiana już około 3000 lat p.n.e. Została również odnaleziona w naszym Biskupinie oraz śląskich i pomorskich wykopaliskach, a także w Wielkopolsce. Ta zapomniana „staruszka” w przemianie naszych nawyków żywieniowych, zaczyna jednak obecnie odgrywać dość znaczącą rolę, gdyż coraz bardziej popularna kuchnia wegetariańska i wegańska potrzebuje konkretnych składników odżywczych, a soczewica dostarcza ich wiele, zresztą podobnie jak fasola i groch.

Warto przy okazji wspomnianej diety wegańskiej, omówić jeden ze wzorców patologicznych w dietetyce TMC, który powoduje nawet przy nieracjonalnym odżywianiu wegetariańskim tzw. zimno śledziony. Jest to wzorzec nadmiarowy, w którym zimno i wilgoć wywołuje osłabienie wydolności energetycznej śledziony. Dość charakterystyczny jest pojawiający się, czasem przewlekły tępy ból brzucha, kiedy wzmożony wysiłek powoduje nasilenie się objawów i pogorszenie samopoczucia. Jednak warto zwrócić uwagę, że błędy żywieniowe, które również popełnia się w dietach wegetariańskich, mogą wpłynąć na taki stan. Nadmiar słodkiego smaku np. suszone owoce, produktów mlecznych, dań surowych i wychładzających, a nawet zbyt duże spożywanie, szczególnie wieczorem produktów zbożowych np. chleb pełnoziarnisty, często są przyczyną wymienionego wzorca chorobowego. Natomiast, oprócz tępego bólu brzucha mogą również pojawić się inne objawy. Brak pragnienia, zimne kończyny, drożdżyca przewodu pokarmowego, twarz matowa o żółtawym odcieniu, język blady i obrzmiały z grubym nalotem, a często również ociężałość i zmęczenie. Warto zapamiętać, że odczucie poprawy daje ciepły okład, natomiast zimno i wychłodzenie, potęgują objawy.

W takim przypadku należy wykluczyć bądź radykalnie ograniczyć smak słodki o charakterze chłodnym, nabiał oraz smak gorzki np. kawa naturalna, wszelkie słodycze i nawet naturalne słodziki typu miód i cukier trzcinowy, szczególnie zimny termicznie ksylitol. Niekorzystne są przetwory sojowe, zwłaszcza mleko spożywane na zimno, owoce egzotyczne, surowe warzywa jak papryka, pomidor, sałaty oraz soki owocowe szczególnie w okresie jesienno-zimowym i wczesną wiosną. Najbardziej szkodliwe są słodkie alkohole, piwo oraz świeże pszenne pieczywo.

Aby rozpocząć odpowiednie leczenie, warto do diety wprowadzić ciepłe posiłki, gotowane tradycyjnie lub na parze, pieczone i duszone np. na oleju kokosowym, który jest ciepły termicznie i dobrze reguluje pracę żołądka. Według dietetyki TMC, zalecany jest jako podstawa do leczenia naturalny smak słodki, ale o charakterze rozgrzewającym. Wskazane są również dania z owsa i gryki niepalonej, a bardzo dobra jest kasza jaglana, prażona przed gotowaniem i ugotowana z dodatkiem plastra imbiru oraz cynamonem. Z warzyw mamy u podstawy leczniczej natury dynię hokkaido, marchew i koper włoski, co bardzo pokrywa się z koncepcją leczniczą św. Hildegardy z Bingen. Oczywiście, orkisz dodany do porannej zupy makrobiotycznej doprawionej czubrycą lub majerankiem, najlepiej w połączeniu z wymienionymi warzywami oraz habermus z pieczonym jabłkiem i niewielką ilością rodzynek, które są ciepłe termicznie w procesie trawienia, będą również doskonałe na śniadanie. Warto zapamiętać, że śledziona ma swój okres aktywności do południa, więc najbardziej leczniczo działa odpowiedni poranny posiłek oraz napary z natki pietruszki i nasion kopru włoskiego, które ogrzewają układ pokarmowy oraz nerki, dając większe uczucie komfortu w ciągu dnia. Dania jednogarnkowe warto doprawiać łagodną przyprawą curry, imbirem oraz mielonymi nasionami kolendry lub szczyptą kminu rzymskiego. Do kaszy jaglanej doskonała będzie mieszanka garam masala.

Jeżeli ktoś nie może oprzeć się porannej kawie, powinien ja gotować w garnku ze szczyptą cynamonu i kardamonu oraz daktylami, dodając mleko owsiane lub migdałowe. Do usuwających zimną wilgoć ziół, należą również rozmaryn, tymianek i majeranek, nawet zalecane do picia w postaci łagodnych naparów. Polecane są kompoty z korzennymi przyprawami. Bardzo dobry o tej porze roku, będzie kompot z gruszek, dyni z dodatkiem kilku daktyli.

Osoby, które spożywają białko odzwierzęce mogą według zaleceń TMC, również wzmocnić śledzionę i najlepsze będą zupy mocy z cielęciny i wołowiny (niemrożone), najlepiej ekologiczne lub ze sprawdzonego źródła, a z ryb polecany jest karp.

Dzisiejszy przepis w połączeniu z rukolą jest dobrym pomysłem na lunch w przypadku, kiedy nie mamy możliwości na przygotowanie ciepłego dania, a potrzebujemy wsparcia dla żołądka i śledziony. Warto wtedy wykorzystać szczególnie dynię hokkaido, doprawiając paszteciki dowolną mieszanką z wymienionych ziół. Kiedy planujesz przygotować sobie takie paszteciki i zabrać je do pracy lub w podróż, ugotuj sobie jeszcze komosę ryżową, lub jaglankę z imbirem, które będą rozgrzewające. Wtedy poczujesz się nasycony i lekki.

Soczewica, która występuje w przepisie, jest bogata w wapń, magnez i żelazo, posiada również niezwykle cenne dla zdrowia fosfor i siarkę. Z tej składowej korelacji, jako produkt roślinny jest jednak dość kwasotwórcza, ale pozostałe składniki równoważą to w zupełności. Warto jednak pamiętać, że występują jej różne odmiany.

Dietetyka według TMC, dość często opisuje soczewicę, jako produkt, który warto włączyć do diety leczniczej, gdyż korzystnie wpływa na serce i krążenie. Posiada łagodny smak słony w procesie trawienia, który jak wiemy, stymuluje pracę nerek, poprawiając ich witalność i aktywność. Dodam, że według publikacji w medycynie chińskiej, soczewica dobrze wpływa na prawidłową pracę nadnerczy, szczególnie jej czarna odmiana tzw. beluga, z którą bardzo lubię zapiekane jajka.

Kiedy dodamy do pasztetu wspomnianą zasadową dynię, siemię lniane oraz cukinię, to wyrównuje nam się doskonale poziom równowagi kwasowo-zasadowej, pomimo wspomnianej kwasowości soczewicy. Możemy, więc spokojnie przygotować paszteciki nawet dla osób o wrażliwym żołądku i śledzionie. Kiedy cierpisz na zgagę lub refluks zamiast suszonych pomidorów, dodaj do pasztetu trochę zmielonych migdałów i utartą marchewkę, pomiń również w przepisie por.

Rukola jest bogata w witaminę C i posiada właściwości detoksykacyjne, wspaniale poprawia trawienie białka, więc szczególnie polecam dzisiejszy zestaw na lekką kolację lub śniadaniowy pasztecik z kremem chrzanowym i kiełkami lucerny. Te niepozorne kiełki, które dodałem, mają wielki potencjał odkwaszający i antyoksydacyjny, więc szczególnie polecam wszystkim dzisiejszą kombinację. Oczywiście możecie dodać każde inne kiełki, które uda się wam zakupić.

Składniki na ok. 12 pasztecików:

200 g czerwonej soczewicy
1 jajko lub 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
½ małej dyni hokkaido lub innej dowolnej
4 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej (opcjonalnie)
1 cukinia
pomidory suszone w zalewie ok. 6 szt. (opcjonalnie)
sól morska do smaku
½ łyżeczki papryki słodkiej w proszku
1 łyżeczka curry
majeranek
1 łyżka octu balsamicznego
suszony koperek
suszony tymianek (świeży opcjonalnie)
rukola lub inna dowolna sałata
kiełki lucerny, brokuła lub rzodkiewki

Przygotowanie:

Soczewicę gotujemy w niewielkiej ilości wody ok. 30 min lub do momentu, kiedy
się rozpadnie. Warzywa trzemy na tarce i dusimy na patelni z dodatkiem odrobiny octu balsamicznego.

Po przestygnięciu łączymy warzywa z soczewicą, dodajemy roztrzepane jajko lub mielone siemię lniane oraz przyprawy (ostrożnie z solą, ponieważ soczewica lubi ją wchłonąć i łatwo jest wtedy przesolić). Masę dokładnie mieszamy z dodatkiem ugotowanej kaszy jaglanej i wykładamy do foremek na muffinki. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika.

Pieczemy w temp. ok. 180 stopni przez ok. 30 min. Paszteciki serwujemy na rukoli z dowolnym dressingiem.

Dressing tahini:

1/3 szklanki oliwy z oliwek lub oleju lnianego
sok z cytryny
1 mały ząbek czosnku (wyciśnięty lub starty na tarce o maleńkich oczkach)
szczypta soli morskiej
1 łyżeczka syropu z agawy
½ łyżeczki pasty tahini

Wymieszaj dokładnie wszystkie składniki. Posmakuj i dopraw w razie potrzeby.

Na zdrowie!

6 Comments

  1. Oliwia

    Świetny przepis, wypróbuje dla dzieci.
    Mam pytanie o fermentację kaszy jaglanej -co pan o tym myśli i jak się przygotowuje kasze w ten sposób. Dziękuję

    • gotuj zdrowo

      Droga Oliwio, przyznam iż nie robiłem takich eksperymentów, natomiast czytałem o piwie z prosa;-) Sciskam!

  2. karina

    czy dynie mozna zamienic na batata?

  3. Anna

    Panie Marku, co Pan sądzi o leczniczych własciwościach pora? HIldegarda z Bingen
    każe wykluczyć calkowicie, jako jedną z siedmiu trucizn

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing