© 2015 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Jaglany chlebek z migdałami i marchewką. Bezglutenowy!

Czekałem z tym przepisem specjalnie do momentu nadejścia Wielkiego Postu. Cieszę się, że dziś mogę podzielić się z wami, nie tylko inspiracją na jaglany chlebek, ale również krótką refleksją o poście oraz nadchodzącym czasie wielkanocnym. Inspiracja na ten chlebek pochodzi z diety Hunzów, czyli obecnie najdłużej żyjącej populacji. Kasza jaglana tak na marginesie stanowi podstawę ich odżywiania! W tej niewielkiej wspólnocie przyległej do Pakistanu chleb jest od pokoleń źródłem życiodajnej siły i głębokiej tradycji, wyjątkowo radosnych ludzi związanych ze sobą, uprawą wspólnej ziemi. Szkoda, że my już nie potrafimy z tak wielkim szacunkiem traktować chleba powszedniego i zatraciliśmy się w jego skomercjalizowanej rzeczywistości, traktując czasem chleb jak zużyte baterie. Na szczęście możemy i wręcz powinniśmy, jak najczęściej wracać do domowych wypieków chleba i dzielenia się nim z najbliższymi oraz dziękczynienia za nasz chleb powszedni naszemu Stwórcy.

Często mówi się o chlebie Hunzów, jako o chlebie długowieczności. Coś w tym jest, gdyż warto zaznaczyć, że żyją oni średnio 100 lat i nie dotykają ich praktycznie żadne choroby cywilizacyjne. Brytyjski lekarz, który wiele lat spędził w krainie Hunzów, napisał w swoim raporcie, że leczył tam głównie skaleczenia, otarcia oraz sporadyczne infekcje. O diecie Hunzów o tym, dlaczego ich styl życia wpływa na długowieczność oraz co możemy od nich zaczerpnąć, napiszę szerzej w moje książce, która ukaże się już we wrześniu. W publikacji znajdzie się również podobny przepis na jaglany chlebek z cukinią.

Sursum Corda! Chleb jest i zawsze będzie w światowej kulturze stołu, czymś wyjątkowym. Wierzę, że nie bez przyczyny również sam Jezus Chrystus ustanowił go symbolem pojednania, pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Dziś stoimy jednak przed wielkim wyborem. Czy wciągnąć się całkowicie w wir rzeczywistości wirtualnej, zatracać się w medialnym obłędzie czy zatrzymać się i zadać sobie pytanie, dokąd zmierzam? W końcu czy wierze, że poprzez post mogę wyzwolić się od wielu zniewoleń oraz zostać uzdrowionym przez samego Boga? Wręcz zdać sobie sprawę z tego, że aby odzyskać w pełni godność dziecka bożego, trzeba wyciągnąć „ręce z kieszeni”. To bardzo trudne pytania i nawet osoby, z którymi jestem bardzo blisko zaprzyjaźniony, jeszcze nie do końca współodczuwają wartość odnowy postu.

Jezus często podkreśla w Ewangelii, że Królestwo Boże jest pośród nas i nie jest to mglista rzeczywistość, gdyż ten sam Jezus żyje obecnie pośród nas, dając świadectwo Prawdzie na stole eucharystycznym. Niestety żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało, jak mawiał Jezus do swoich uczniów. Podobnie kształtuje się obecnie znikome pragnienie nasycenia duszy chlebem eucharystycznym, traktując go z pogardą lub ignorancją.

Wolna wola daje nam jednak zawsze wielką nadzieję, że każdy ma swój czas na te najważniejsze życiowe decyzje i trzeba ją w pełni uszanować, a cierpliwość Boga jest obecnie również naszym największym wyzwaniem. Jednak zadaj sobie dzisiaj pytanie, czy jesteś gotowy na spotkanie z Jezusem? Czy wiesz, co chciałbyś Mu powiedzieć, gdybyś przed nim teraz stanął? Czy jesteś obecnie w stanie powiedzieć Jezusowi… „dziękuję za twoją mękę na krzyżu”. Wielki Post jest najlepszym okresem, aby zatrzymać się i stanąć przed tymi pytaniami. Zdać sobie sprawę, jakie są nasze relacje z Bogiem. Musimy zawsze pamiętać, że Jezus pragnie wyłącznie naszego szczęścia i zbyt pochopne odrzucanie jego przesłania, jest spowodowane tylko niezrozumieniem w pełni objawionej prawdy ewangelicznej oraz oddziaływania Zła. Temat do kontemplacji…

Jako dietoterapeuta z wielką trwogą przyglądam się statystykom zachorowań na nowotwory, a szczególnie z brakiem wiary człowieka w uzdrawiającą moc bożego miłosierdzia, również ignorancje postu jako niezwykle skutecznej metody uzdrawiania. Życie w ciągłym napięciu i wręcz „patologiczny” brak czasu, rozrywają nasze więzy, przykuwając uwagę do telefonu czy tableta. Rodzina i jej dobre imię, rozrywana jest przez niewyobrażalną ilość bodźców zewnętrznych. Całe jednak szczęście, że w tej wirtualnej rzeczywistości, można odnaleźć również wiele treści dotyczących duchowości oraz miejsc, gdzie możemy pogłębić relacje z Bogiem. Ale uwaga, gdyż tam gdzie słońce jest również i cień! Warto pamiętać, że w rozproszeniu umysłu jesteśmy dzisiaj niezwykle łatwym kąskiem dla fałszywych ideologii, wspólnot, zniewoleń i nawet dietetycznych przywiązań, które tylko z pozoru wydają się dla nas dobre. Okres Wielkiego Postu i nawrócenie daje nam ogromną szansę na wsłuchanie się, co mówi do nas Jezus, który dobrze zna wszystkie te zagrożenia. Zresztą nie bez przyczyny podkreślił, że przyjdzie tysiąc podobnych do Niego i im uwierzymy, a Jemu nie uwierzymy. Takich właśnie czasów, obecnie doświadczamy. Łatwiej nam bowiem odróżnić dobro od zła, ale czasy się zmieniły i Zło dotyka nas w bardziej „subtelny” i wyrafinowany sposób. Tracimy bowiem właściwą orientację i rozpoznanie w gąszczu poradników, kursów, projektów „samorealizacji”, a nawet ćwiczeń jogi, nie zdając sobie sprawy, że np. poprzez pewne asany, oddajemy cześć pogańskim bożkom. Jeżeli uprawiasz jogę, a jesteś ochrzczonym katolikiem, to sprawdź koniecznie czy, aby wiesz o niej wszystko?

Aby rozpocząć drogę do poszukiwania Prawdy, przytoczę tylko fragment listu św. Pawła do Koryntian. „…nie ma innego Boga jak tylko Bóg jedyny. Bo chociaż tak zwani bogowie są w niebie lub na ziemi – rzeczywiście jest wielu bogów i wielu panów, to dla nas istnieje tylko jeden Bóg: Ojciec, do którego dążymy; jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istnienie mamy”

Post dotyka często głęboko zakorzenionych w nas przyzwyczajeń, często wręcz obnażając nasze wielkie uzależnienia. W obecnych czasach, kiedy pościmy choć jeden dzień, w naszych zmysłach pojawiają się wszystkie nasze słabości. Stajemy się wtedy bardziej świadomi, do jakiego stopnia jesteśmy uzależnieni. W tym samym jednak czasie kiedy podejmujemy decyzje o poście, rodzi się w nas wielka wolność, w której odkrywamy radość. Jednak jeżeli nie zrobisz tego kroku, to nigdy tego nie doświadczysz. Szczególnie jak być szczęśliwym, gdy jesz lub nie jesz. Podobnie brzmi szekspirowskie, być albo nie być! Ktoś może teraz pomyśli, po co mam się głodzić? Odpowiedź, zresztą jak wszystko, co pochodzi od Boga, jest niezwykle prosta. W życiu nie ma próżni. Post stwarza pewnego rodzaju przestrzeń w naszej świadomości oraz w duszy. Gdy nie będziesz zajęty wyłącznie jedzeniem lub ciągłym myśleniem, co zjesz, tę przestrzeń za twoim przyzwoleniem natychmiast może wypełnić sam Bóg z całym arsenałem owoców Ducha Świętego. Przyjdzie do Ciebie, jak nigdy dotąd w chwili kiedy się tego najmniej spodziewasz, ale zrobi to jak najczulszy Ojciec na świecie. Dlatego, decydując się na regularne posty, możemy doświadczać wiele natchnień oraz bożej obecności. Kiedy, więc zaczniesz świadomie ofiarowywać coś, co jest związane z twoim ciałem, tak naprawdę, nie czyniąc tego samolubnie i egoistycznie, wyłącznie dla zdrowia, to oddasz się Bogu jak niemowlę w ręce matki. Zrób to!

Aby zrozumieć obecnie wartość postu, trzeba lepiej odczytać znaki czasu. Podkreślał to bardzo często św. Jan Paweł 2, potęgując w wypowiedziach, że życie bez Chrystusa stwarza człowieka otwartym na niemoralność społeczną, która prowadzi nas do upadku. Mamy z drugiej strony, tak wielkie światło miłosierdzia i nawoływania od Boga, że trudno go nie zauważyć. Większość z nas jednak świadomie kieruje się w zupełnie inną stronę. Często słyszę, że przecież Boga można spotkać wszędzie np. w lesie, więc po co mi Kościół, który jest nudny i wplątany w „afery”? Tak, to prawda nie jest łatwo zrozumieć, że Kościół to coś nie z tego świata, ale bardzo łatwo się go potępia w aspekcie psychologii tłumu, o czym pisał już dawno temu Le Bon. Potępiamy, więc coś, czego nie rozumiemy. Warto jednak sobie wyobrazić, że Jezus zbudował Kościół na nawróconym mordercy i zdrajcy! Jeżeli zaś marzysz o życiu wiecznym w Niebie, to czekają tam na nas nawrócone nierządnice, łotry i faryzeusze. Pokarmem życia wiecznego jest więc miłość i totalne przebaczenie, czego dowodem jest Jezus Chrystus. Kiedy słyszę, że ktoś potępia Kościół, to często zadaje rozmówcy pytanie. A gdzie ochrzciłeś swoje dziecko, kto pochował twoich rodziców? Jeszcze nie słyszałem, aby ktoś załatwił to z leśniczym…

Jeżeli będziemy bardziej uważni, to z łaską bożą, możemy otworzyć szerzej nasze oczy i spojrzeć, że miłosierdzie boże jest obecne jak wiatr, którego nie zobaczymy, ale poczujemy, kiedy wyjdziemy „na zewnątrz” Wyjdziemy ze swojego zatwardziałego, lodowatego, materialnego świata, który odciąga nas od Prawdy. Polecam, jako domową lekcję, wskoczyć na „autostradę do miłosierdzia”, czyli przeczytać „Dzienniczek” św. Faustyny Kowalskiej, która objawiła całemu światu przesłanie o uzdrawiającej mocy Jezusa, jako lekarza wszechczasów.

Post jest obecnie, jak pisze siostra Emmanuel Maillard, wielkim aktem miłosierdzia, który rozszerza horyzonty naszego serca. W swojej książce o wartościach postu autorka pisze, że nie wystarczy już pościć wyłącznie za naszych najbliższych, ale trzeba rozszerzyć duszę do rozmiarów samego Boga. Oznacza to troskę nie tylko o nasze codzienne sprawy, ale o wszystkie istoty pogrążone w rozpaczy. Post i modlitwa kierują nas więc do zrozumienia, że złączeni poprzez chrzest w jednym ciele mistycznym z Jezusem, choć rozproszeniu po całym świecie, jednoczymy się każdego dnia na Eucharystii i również podczas postu. Aby poznać jeszcze bardziej ten temat, polecam zajrzeć na portal post apostolski, który założył i redaguje nasz przyjaciel Benon, założyciel FRE! (filmowy ruch ewangelizacyjny)

Moc, która się rodzi podczas postu, zawarta w takim myśleniu i współodczuwaniu, daje większe możliwości na działanie bożej łaski i odstąpienie, człowieka od grzechu. Poprzez post i nawrócenie doświadczamy, więc wolności, której nie zagwarantuje nam wyłącznie stan posiadania. Zaczynamy doświadczać wydarzeń, w których ludzka logika wykracza poza swoje ramy, a Bóg objawia nam, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Doświadczam tego również w mojej pracy, jak powraca zdrowie u osób, które nawet po latach „duchowej pustyni”, wracają do Boga. Pacjent „odbija się” miesiącami od przygodnych terapeutów, coachów, jeździ na godzinne terapie, wypija suplementy za kilka tysięcy złotych, a zostaje uzdrowiony np. podczas mszy świętej ze wstawiennictwem lub po przyjęciu sakramentu namaszczenia chorych! Jednak warunkiem jest pełne zaufanie bożemu miłosierdziu, a tylko Bóg jeden zna nasze serca…

Jeśli, więc zaczniemy pościć choć jeden dzień w tygodniu lub nawet w miesiącu, ale zrobimy to z wielką wiarą i ufnością, to nasz post będzie, niezastąpionym czynem miłosierdzia, ponieważ jest bezinteresownym aktem naszej woli. Najpiękniejsza w tym jest jednak tajemnica, czyli to, że prawdopodobnie, nie dowiemy się tu na Ziemi, ilu ludziom pomogliśmy. To mnie najbardziej pociąga w Jezusie, że zawarte jest w nim tak nieskończone misterium poznawania Go na wielu obszarach, które otwiera moje serce na nieustanne poszukiwanie, Jego obecności, nawet w najdrobniejszych sprawach dnia codziennego.

Zbliża się dla nas niezwykły czas, odrodzenia duchowego, zachęcam was więc choć do jednodniowego postu w dowolnej intencji, aby przygotować się lepiej na przyjęcie z ufnością Misterium Golgoty. Warto jeszcze na koniec podkreślić symbolikę chleba i samego ziarna, które w optyce dziejów Chrystusa Odkupiciela odkrywają przed nami, wręcz nierozdzielną wartość zarówno postu i Eucharystii. Dlatego chleb staje się dla nas najlepszym pomostem w kontakcie z Bogiem, którego spotykamy zarówno przy kościelnym ołtarzu i na stole w naszych domach.

Lądujemy;-) Dzisiejszy przepis jest nie tylko inspiracją na zdrowy i bezglutenowy chlebek, ale również dzięki zawartym składnikom pozwala na post osobom, które odczuwają dyskomfort trawienny. Zarówno kasza jaglana, marchewka i migdały, które stanowią przeważającą proporcję składników w przepisie, mają w procesie trawienia charakter zasadotwórczy. Jednym słowem, nie zakwaszają środowiska, a nawet działają leczniczo na podrażnioną śluzówkę żołądka. Aby nie zgasić tzw. „ognia trawiennego” i jeszcze bardziej ułatwić nasze trawienie, dodałem do mojego przepisu, szczyptę kminu rzymskiego, gałki muszkatołowej i kurkumy. Jeżeli kmin ci nie służy, to pomiń go w przepisie lub dodaj odrobinę utartych ziół prowansalskich. Jako tłuszcz, dodałem olej z orzechów włoskich, ale dla osób z problemami gastrycznymi, lepszy będzie olej kokosowy. Wymienione składniki związałem mąką ryżową, natomiast do wyrośnięcia ciasta podczas pieczenia, dodałem sodę oczyszczoną. Dla zrównoważenia smaku przypraw, dołożyłem jeszcze konkretną łyżkę miodu lipowego. Zgodnie z terapeutyczną teorią dr Simonciniego połączenie sody z cukrem sprawia, że nawet kiedy mamy przerost drożdżaka typu Candida, grzyb żywiący się cukrem, wraz z miodem otrzyma konkretny zastrzyk silnie zasadowej sody oczyszczonej. Candida nie znosi alkalicznego środowiska, więc możemy taki chlebek stosować nawet podczas ostatniej fazy w diecie przeciwgrzybicznej. Więcej informacji będzie w moim kolejnym e-booku Anty Candida, który ukaże się już w marcu!

Składniki na tradycyjną foremkę do chleba:

2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (szklanka suchej kaszy)
2/3 szklanki mąki ryżowej lub innej dowolnej
2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
100g migdałów lub mąki migdałowej
1 szklanka utartej drobno marchewki lub dyni
szczypta kminu rzymskiego (opcjonalnie)
szczypta utartej gałki muszkatołowej
szczypta kurkumy
1/2 szklanki oleju z orzechów włoskich, oliwy lub oleju kokosowego
szczypta soli morskiej lub himalajskiej
pestki słonecznika i dyni do posypania
łyżka miodu
1/2 szklanki mleka ryżowego lub innego roślinnego (w przypadku kiedy masa ciasta będzie zbyt gęsta )

Przygotowanie:

Ugotuj kaszę jaglaną w lekko posolonej wodzie. Kaszę przed gotowaniem, trzeba dokładnie wypłukać w zimnej lub ciepłej wodzie.

Migdały upraż na suchej patelni i zmiksuj, aby uzyskać sypką mąkę.

Marchewkę lub dynie utrzyj do miseczki i wyciśnij nadmiar wody. Odstaw.

Do miseczki dodaj kaszę, mąkę ryżową, zmielone migdały, sodę oczyszczoną, przyprawy i wszystko wymieszaj. Dodawaj mokre składniki, mieszając na średnich obrotach ręcznego miksera. Dolej w razie potrzeby mleko, tak aby masa była odpowiedniej gęstości. Nie powinna być zbyt rzadka. W razie potrzeby możesz dodać mąki ryżowej.

Rozgrzej piekarnik do temp. 180 stopni i piecz chlebek przez ok. 30 minut, posypany ziarnami słonecznika oraz dyni, następnie zmniejsz temperaturę do 170 stopni, piecz jeszcze przez kolejne 30 minut w zależności od piekarnika. Skontroluj poziom wypieczenia wykałaczką lub specjalnym patyczkiem.

Serwuj najlepiej we środy i w piątki ze szklanką wody;-)

Na zdrowie!

67 Comments

  1. Małgosia

    Czy z tych 2 e-booków powstanie drukowana książka, czy w książce będą inne kwestie omawiane?

    • gotuj zdrowo

      Malgosiu, w ksiazce bedzie uporzadkowana wiedza z bloga, szeroki zakres najczesciej poruszanych problemow zdrowotnych i dieta lecznicza z przepisami na czele z kasza jaglana, temat Candidy bedzie też nadmieniony, ale za rok ukaze sie prawdopodobnie pelna wersja programu Anty Candida, rowniez w formie papierowej, tak jak w przypadku Jaglanego Detoksu, ktory doczekal sie wydania, a w ksiegarniach bedzie jesienia, w koncu nie ma nic lepszego jak napisanie ksiazki dla zdrowia w oparciu o tysiace komentarzy i maili;-) Sciskam!

  2. Aga

    Witam, mam dwa pytania 🙂 Czy mogę prosić o dokładny wymiar blaszki (nigdy nie piekłam chleba zatem nie wiem jak jest tradycyjny wymiar:). Czy migdały powinny być w łupkach czy blanszowane? Z góry dziękuję!

    • gotuj zdrowo

      Tradycyjna keksówka ma ok. 25 cm długości…migdały prażyłem w łupinkach, ale mogą być również bez;-) Sciskam!

  3. Teresa

    Marku PIĘKNY wstęp . …. aż chce się czytać .

  4. kasia

    Dziękuję za piękne, mądre słowa na początku 🙂 czekam na książkę z utęsknieniem, pozdrawiam

  5. maggie

    Gratuluje wpisu, laczysz zdrowe odzywianie z ewangelkzacja, supeeeeer!!!! Podziwiam szczerosc, tak trzymaj! 🙂

    • gotuj zdrowo

      Dziekuje Madziu, jesteśmy spragnieni bozej obecnosci, ale wstydzimy sie tego, wiec musimy sie otworzyc na slowo boze, ktore rowniez jest naszym pokarmem;-) Sciskam!

  6. Nanda

    Witam serdecznie:) Jestwm na diecie antycandida – ze słodzideł tylko ksylitol i stewia, w ooczątkowej fazie keczenia miód absolutnie zakazany:) Pozdrawiam

    • gotuj zdrowo

      Tak, dlatego napisalem w opisie, ze ten chlebek jest dopuszczony w kolejnej fazie Anty Candidy kiedy mamy juz za soba kilka tygodni skutecznej diety …oczywiscie mozna do chlebka dodac stewie lub ksylitol, warto jednak pamietac, ze wszystko zalezy od stopnia rozwoju grzybicy…kiedy jest bardzo zaawansowana to marchewka rowniez nie jest wskazana przez kilka tygodni…lyzka sody i taka sama miodu nie zostanie jednak w przepisie bez korzysci dla procesu leczenia grzybicy, kierujac sie oczywiscie logiczna i skuteczna teoria dr. Simonciniego…Sciskam!

  7. Nanda

    Witam serdecznie:) Jestem na diecie antycandida – ze słodzideł tylko ksylitol i stewia, w początkowej fazie leczenia miód absolutnie zakazany:) Pozdrawiam

  8. Bardzo fajny przepis
    p.s czy ja dobrze zrozumiałam ,że w najbliższym czasie ukażą się 3 książki papierowe czy coś pokręciłam ?

    • gotuj zdrowo

      Jeszcze w marcu ebook Anty Candida, we wrzesniu ksiazka papierowa z jaglana dieta lecznicza oraz przepisami, a pozna jesienia kolejny ebook z programem Anty Refluks! Sciskam;-)

    • Magda

      Od września czekam na e-booka Anty Candida. W końcu chyba się doczekałam;) Hurra!

  9. Ania

    Panie Marku, bardzo dziękuję za dzisiejszy wpis.To było mi potrzebne!

    • gotuj zdrowo

      Ciesze sie Aniu, zawsze jak pisze te slowa mysle, ze warto jest choc jedno serduszko dopiescic;-) Dziękuje i Sciskam!

  10. Chyba do środy nie wytrzymam;-) pędzę zaraz gotować kaszę i robię ten chlebek na kolację. Przyjemnego popołudnia, pozdrawiam!

    • Chlebek wyszedł pyszny ale konsystencja bardziej przypomina pasztet. Ciasto nie było zbyt mokre przed pieczeniem. Czy on taki jest czy jednak coś nie wyszło? Pozdrowienia!

  11. olka

    Jestem cukrzykiem,jak moge a racej czym zastapic kasze jaglana i marchewke???mam tez stwiedzony refluks przelykowy?jakich dan i przypraw nie powinnam stosowac?

    • gotuj zdrowo

      Olenko, zamiast marchewki dodaj utarta drobno i odsaczona cukinie, a kasze jaglana zastap np. mąką z ciecierzycy…Sciskam!

  12. Marzena

    Marku, kiedy dokładnie w marcu możemy spodziewać się ebook’a dot. diety Anty Candida?

    • gotuj zdrowo

      Marzenko, prawdopodobnie 15go lub 24 marca planuje publikacje;-) Sciskam!

  13. Mj

    Panie Marku, czy mogę migdały zastąpić orzechami włoskimi
    A mąkę ryżowa mąka orkiszowa?
    Juz nie mogę sie doczekać jaglanego chlebka…
    Serdecznie pozdrawiam …..

  14. olka

    dziekuje,
    a mozesz mi napisac jak wyleczuc reefluks przelykowy

  15. Jadwiga

    Dziękuje Panie Marku, za wstęp i przepis na chleb. Porozsyłam linki do tekstu znajomym=)

    • gotuj zdrowo

      Droga Jadwigo, wspaniale, rozsyłaj;-) …bardzo Ci dziękuję…Sciskam!

  16. Kamila

    Witam! Chciałabym się zapytać o szczegóły tego wypieku. Mianowice mój chleb po zrobieniu był pięknie wypieczony z każdej strony, niestety w środku przypominał zakalec, masa była gęsta i dosyć mokra ( piekłam chleb 1,5 h), stąd jedno z moich pytań, które mnie nurtuje, gdzie tkwi problem, czy kasza jaglana powinna byc wystudzona przed wyrobieniem ciasta? Każdy punkt robiłam wg przepisu….Będę wdzięczna za każdą podpowiedź 🙂 pozdrawiam

    • gotuj zdrowo

      Kamilo, a czy marchewkę dikładnie wycisnęłaś po utarciu? czy kasza była wystydzona, czy ciepła?

  17. olka

    Panie Marku pytalam jak mog wyleczyc refluks,co powinnam jadac,jakie ziola ;pic

  18. Ewelina

    Witam Panie Marku,
    Chciałabym się zapytać czy zamiast ugotowanej kaszy jaglanej można dać mąkę jaglaną i mąkę ryżową jak jest to w przepisie? Czy musi być ugotowana kasza plus do tego mąka ryżowa albo jaglana?

    Pozdrawiam,
    Ewelina

    • gotuj zdrowo

      Droga Ewelinko, kasza jaglana dodaje przyjemnej wilgotnej konsystencji, wiaże lepiej ciasto, wiec chlebek nawet po kilku dniach bedzie bardzo smaczny…ale oczywiscie mozesz dodac jaglana mąkę;-) Napisz jak wyszedl chlebek;-) Sciskam!

    • Ewelina

      Chlebek wyszedl 🙂 chociaz bardziej by mozna powiedziec ze to jest ciasto jaglane ale nie narzekam 🙂 dziekuje za ciekawa inspiracje 🙂

    • gotuj zdrowo

      Ciesze się bardzo! Dobrego dnia;-)

  19. Ewa

    W jakiej ilości wody należy ugotować kaszę jaglaną , czy trzeba ją wystudzić czy dodawać gorącą do reszty składników ?
    pozdrawiam ciepło

  20. tomtom

    Witam serdecznie Marku. Mam pytanie odnośnie kaszy jaglanej. Lubię i jadam już od jakiegoś czasu (po prostu ugotowaną lub w formie płatków, a także kotletów). Niestety, dość często (a właściwie to zawsze tylko z różnym natężeniem) po jej spożyciu ‚przymula’ mnie i to czasami dość mocno, jestem lekko ospały, wręcz otępiały. Gdzieś tam z czasem ta energia przybywa, ale mimo wszystko nie czuję się na żołądku w pełni komfortowo. Nie jest to może ból, ale coś w rodzaju skurczu, przytkania. Kiedyś wyczytałem tu, że osoby „z suchą konsystencją” mogą mieć takie problemy, ale później to przechodzi. No mnie jakoś nie chce. Zastanawiam się co jest nie tak. Po innych kaszach tak nie mam. Choć ostatnio zauważam, że coś jest w ogóle z trawieniem węglowodanów, nawet tych złożonych, czyli chociażby brązowego ryżu. Trudno mi to opisać, ale jest to właśnie coś w rodzaju takiego przymulenia.

    • gotuj zdrowo

      Tak, czasami zdazaja sie takie sytuacje, czesto spowodowane „wysuszeniem” zoladka…trzeba gotowac kasze z dodatkiem np. oleji kokosowego lub dodac juz po ugotowaniu troche oleju rzepakowego i zawsze doprawiac kasze. Dobra do wzbudzenia „ognia trawiennego” jest przyprawa garam masala…ale trzeba rowniez pamietac, ze po spozyciu kaszy conajmniej 30-40 minut nalezy wypic cos cieplego np. napar z kopru wloskiego…Po 2-4 tygodniach trawienie powinno sie znacznie poprawic;-) Napisz z czym laczysz kasze w posilku? Sciskam!

  21. tomtom

    Dziękuję Marku za odpowiedź.

    Co do wspomnianych zaleceń, tak właśnie robię. To znaczy zalewam kaszę olejem rzepakowym, czasami jak jest na stanie to i trochę oliwy z oliwek, a ostatnio też, profilaktycznie na nieproszonych gości, olejek z pestek dyni – choć ten częściej dodaję do ryżu. Jeśli chodzi o przyprawy. Jestem gorliwym wręcz wyznawcą 🙂 curry. Ostatnio dodaję do wszystkiego. Czasami zmieniam proporcje tej mieszanki i dodaję nieco więcej kurkumy i kolendry. Do tego czasem jeszcze cząber, mielony kminek, trochę czarnego pieprzu.
    Co do ostatniego pytania, rozumiem, że chodzi o łączenie z innymi składnikami. Łączę ją z warzywami, dodaję trochę czosnku, jakąś paprykę, może brokuł, natkę pietruszki. Kiedyś w audycji pani Dobroń podsłuchałem przepis na kaszę z awokado i pomidorami. Siostra natomiast robi kotlety z pieczarkami. Ogólnie staram się za bardzo nie mieszać „węgli” z mięsem i jeszcze do tego warzywami. Gdzieś coś czytałem na ten temat, a i jeden gastrolog zalecił mi nie jeść tego wszystkiego na raz.

    Co do „wysuszonego żołądka”. Że się tak wyrażę, ogólnie raczej jestem dość wysuszony… Ostatnio ważyłem 53 kg przy 177 cm wzrostu… Podskoczyłem teraz do 57, ale dalej jest daleko do doskonałości, a lekarze rozkładają ręce. Od jednego usłyszałem, że jestem zdrów jak koń, ale mam problem z psychiką, bo nie akceptuję swojego wyglądu, a to było właśnie wtedy kiedy ważyłem te 53 kg. Według BMI to już chyba nawet nie była niedowaga tylko niemal wychudzenie.
    Lubię jeść i mam dużą potrzebę taką psychiczną, ale tego entuzjazmu jakoś nie podzielają chyba ani mój żołądek ani jelita. Szybko się zapycham. Później długo w ogóle nawet nie czuję jakiegoś „ssania” – jem co te 3 godziny mniej więcej, bo wiem, że muszę. Teraz i tak jest sporo lepiej. Był czas, że zwykłe płatki owsiane, ryż czy właśnie kasza jaglana „rzucały” mnie do spania w pierwszej chwili, czułem się wręcz jak pijany.

    • gotuj zdrowo

      A jak wygląda Twoja aktywność fizyczna? Czy jesteś bardzo usportowiony;-) Czy robiłeś badania w kierunku obecności pasożytów w układzie pokarmowym?

  22. tomtom

    Jestem osobą aktywną, ale bez przesady. Od około 5 miesięcy dość regularnie staram się ćwiczyć siłowo. Takie dostałem zalecenie od gastrologa – krótki i intensywny wysiłek. Oczywiście staram się nie przetrenowywać. Wydaje mi się, że tak długo jak trening sprawia mi przyjemność to powinno być w porządku. Myślę, że moja niska waga nie jest kwestią zbyt dużej aktywności. Ja tak mam od zawsze (i myślę że od dziecka coś mi jest; tylko że objawy za mało wyraźne; chudość zawsze można zrzucić na „takie geny”; rzecz w tym, że moje problemy na tym się nie kończą)

    Co do pasożytów. Parę lat temu miałem wykrytą glistę i lamblie. Po leczeniu nie odczułem bardzo wyraźnej zmiany. Przez chwilę apetyt był jakby lepszy, a po jakimś czasie niektórzy znajomi mówili mi, że chyba się poprawiłem. Ważyłem wtedy może z 59-60 kg.

    Po diagnozie od razu oczywiście pobiegłem do wujka Google. Od żadnego lekarza nie usłyszałem zaleceń dietetycznych. Dali recepty i tyle. Od tamtego czasu zacząłem stopniowo ograniczać cukier, oczyszczone węglowodany (szczególnie białą mąkę), używki. Z dzisiejszej perspektywy, wydaje się, że to pomogło do jakiegoś stopnia.

    Nie jestem lekarzem, podejrzewam jednak, że może coś tam jeszcze u mnie „mieszkać”. Ciągle kiepsko reaguję na słodkości, szczególnie w parze z wszelkimi bułeczkami i ciasteczkami. To samo jest w drugą stronę, stosując domowe sposoby „anty” też się coś w tym brzuchu „przewraca”. No ale mój lekarz kazał mi zapomnieć o pasożytach, że w tym wieku to nie ma znaczenia. Jakiś czas temu wyprosiłem o receptę bez robienia badań. To był już Zentel w takiej jednej tabletce, że niby po niej wszystko się wyczyści. Po tej tabletce nie poczułem żadnej zmiany (według lekarza oznacza to, że pasożytów nie było).

  23. maja

    Panie Marku czym moga byc spowodowane nocne poty,odwiedzile juz tylu lekarzy i nic

    • gotuj zdrowo

      Nocne poty mają często związek z nadmiarem gorąca, np. kiedy pojawiają się ok. godz. 1-3 w nocy, to mogą być związane z wątrobą, która w tym czasie ma cykl wzmożonej aktywności…Sciskam!

  24. maja

    rozumiem i co wtedy?jakies leki czy specjalna dieta?obecnie przyjmuje leki na helicobacte

  25. maja

    tak antybiotyk i lek bakterjobojczy jeszcze.Juz skoncylam,niewiem czy bylo to potrzbne,poniewaz popijam siemie i lurkecje

  26. maja

    metronidaol i amoksliklav

  27. Panie Marku, piecze sie juz 2h i nadal jest mocno mokry w srodku:( ci moze byc nie tak?:)

    • gotuj zdrowo

      Chlebek jak wilgotnawy, ale ważne jest aby wycisnąć dokładnie marchewkę przed dodaniem jej do ciasta! Ściskam!

  28. cdcdc

    czy zamiast mleka można dodać wodę mineralną ?

    • gotuj zdrowo

      Tak, woda źródlana będzie optymalna…smak oczywiście nieco się zmieni…Ściskam!

  29. Joasia

    Smaczny, ale zupełnie się rozpada…hmmm:)
    Muszą go chyba zjeść bezpośrednio z formy:)
    Pozdrawiam!

    • gotuj zdrowo

      Joasiu, marchewkę trzeba bardziej odcisnąć…masa przed pieczeniem tez nie może być zbyt rzadka, to kwestia wprawy;-)

  30. Emilia

    Witam. Czym można zastąpić migdaly?

  31. Tomek

    Czy chlebek powinien byc przechowywany w lodowce czy mozna tez w chlebaku?

  32. Magda

    Dziś upiekłam chlebek. Przymierzalam się do niego w ubiegłym rok:)
    JEST OBŁĘDNY!!! Wspaniały smak. Dodałam pieczoną dynię, bo akurat miałam w lodówce, a że względu na małe dzieci kaszę lekko zmiksowałam.
    W domu na codzień jemy chleb żytni razowy na zakwasie, który sama piekę, jest pyszny, dzieci też lubią. Kiedyś pościłam „o chlebie i wodzie” i nie wyszło mi to na dobre, bo mam tendencję do refluksu żołądka.
    Jutro inną próba:) Dzieci mnie zapytały czy to ciasto na niedzielę, bo takie pyszne:)
    Wpisuję przepis do zeszytu.
    DZIĘKUJĘ!

  33. Zrobiłam, ale jednak zupełnie nie moje smaki ;-(

  34. Magdalena

    Panie Marku, chcialabym upiec ten chlebek, ale jedna rzecz jest dla mnie niejasna:
    czy nalezy dodac 1/2 szklanki orzechow wloskich i 1/2 szklanki oliwy czy albo 1/2 szklanki oliwy.
    Mam tez pytanie zwiazane z jaglanym detoxem (wlasnie kupilam e-booka).
    Dlaczego nie poleca pan platkow owsianych?

    • gotuj zdrowo

      W diecie detoksykacyjnej owsianka nie sprawdza się ale w normalnym odżywianiu jak najbardziej o ile właściwie ja konfigurujemy z przyprawami… najlepiej typu kurkuma, kardamon i nie gotujemy na mleku;-)…Ściskam!

  35. Magdalena

    Panie Marku,
    dziekuje za odpowiedz na temat owsianki. Ciesze sie, ze nie musze z niej rezygnowac.
    Ja jem ja z cynamonem.
    Prosilabym jeszcze o odpowiedz na pytanie dotyczace przepisu na chlebek jaglany.
    Pana przepisy sa rewelacyjne!

  36. Anna

    Panie Marku, zrobiłam chlebek zgodnie z przepisem, fajna konsystencja ale strasznie czuć sodą, a dałam jej skromne 2 łyżeczki. Czy można ją pminąć, czy tak już musi być? Pozdrawiam, Ania

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing