© 2013 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Placuszki jaglane z jabłkiem i migdałami

Placuszki z jabłkami to jeden z moich ulubionych smaków dzieciństwa. Chyba wielu z nas, je bardzo dobrze pamięta. Obecnie, kiedy półki sklepowe uginają się od przetworzonych słodyczy, coraz mniejsze grono osób chce się „bawić” w pieczenie, takich placuszków w domu. Jeżeli tak dalej będzie, to nasze dzieci, jako smak dzieciństwa mogą za kolejną dekadę, wspominać chipsy nafaszerowane chemią i konserwantami lub batony w podobnym stylu. A tymczasem warto się zastanowić, jaki wpływ ma masowe jedzenie, takich przetworzonych słodyczy na zdrowie naszej rodziny. Tym bardziej warto, gdyż statystyki pokazują największą otyłość polskich dzieci w Europie, a choroba nowotworowa zaczyna dotykać, coraz częściej młodych ludzi.

Kiedy nasze dzieci uczą się godzinami w szkołach, a my wydajemy jeszcze krocie na ich dodatkowe korepetycje, okazuje się, że młodzi wykształceni ludzie, coraz częściej stają się wręcz „kulinarnymi inwalidami”. Nie bójmy się tego stwierdzenia, ponieważ potrzebujemy obecnie wielkiej rewolucji żywieniowej na czele z edukacją młodzieży, która z niewiedzy swoje zdrowie, powierza przygodnym barom i fast foodom. Nie zdając sobie sprawy, że to, co nas wynosi obecnie na wyżyny doznań smakowych, staje się, coraz częściej przyczyną naszej zdrowotnej klęski. Niestety pozostaje nam wyłącznie edukacja w domu i na szczęście mamy Internet.

Osobiście spotykam, coraz częściej młodych ludzi, którzy na bakłażana patrzą z wielkim zdziwieniem, pytając, co to jest?! Brak świadomości o tym, że jesteśmy tym, co jemy wśród młodych ludzi i częste kupowanie gotowego jedzenia „na wagę” izoluje młodzież, każdego dnia od fenomenu przyrody, tym samym oddzielając je od kontaktu do naszego najważniejszego duchowego pokarmu. Świadome zakupy, zachwyt nad darami przyrody, w końcu gotowanie w domu z miłością jest przecież niekończącym się źródłem boskiej energii. Ludzie z wyższym wykształceniem, którzy potrafią zaprojektować nowoczesny budynek, zapierający dech po jego zbudowaniu, spożywają w pracy zalewane wrzątkiem chińskie zupki. Do pracy jeżdżą autem za ponad 100 tys., mieszkają w domu z basenem, a ich dzieci z tabletem w dłoniach jedzą parówkę, grając w grę. Pociechy rosną, jeżdżą konno, znają kilka języków, studiując w „prestiżowych”, często zagranicznych uczelniach, i wracają, aby wyżywać się na łamach „poczytnych” blogów lub gazet na swoich bliźnich lub gnębić nas na windykacyjnych infoliniach, jak ktoś spóźnił się z ratą kilka dni. Brak miłości prowadzi świat do totalnej izolacji oraz samotności. Szczególnie dotyka to dzieci, których oprócz mamy i taty, rodziną zastępczą staje się telefon. Zmieniajmy to!

Jesteśmy obecnie przekarmieni na planie materialnym, a niedożywieni duchowo. Zapominamy, że wszystko przemija i oprócz miłości, nic stąd nie zabierzemy. Materialnie odchodzimy nadzy i ubodzy, ale możemy odejść bogaci, stanąć przed Bogiem i wykrzyczeć na głos MIŁOŚĆ! Walczmy o nią, już teraz. Przecież nasza prawdziwa natura jest pełna przebaczania i warto nad tym tematem częściej pokontemplować, a nie gnębić swoją prawdziwą tożsamość. Misterium Golgoty jest najlepszym źródłem do takiej medytacji. Możemy również na chwilę spojrzeć w głąb swojego serca po zjedzeniu domowego posiłku, kiedy jesteśmy nasyceni i szczęśliwi. Mając świadomość, że właśnie zjedliśmy pyszny i zdrowy podwieczorek lub kolację, możemy poczuć się naprawdę szczęśliwi. Choćby, takie jaglane placuszki z jabłkiem okraszone migdałami, które jak wspomniałem, budzą refleksję nad tym, co było w dzieciństwie i co spotykamy w naszym obecnym świecie. Jedzenie jest przecież, takie sugestywne i warto wracać do smaków dzieciństwa, aby wyzwolić w sobie stan beztroskiej miłości, którą mamy wręcz obowiązek wprowadzać w nasze obecne Tu i Teraz. Pamiętajcie, że żyjemy w czasach, kiedy wolna wola wyprowadziła nas na szczyt ignorancji. Dlatego pełen miłości Bóg, który nam podarował ten niezwykły i bajkowy świat, potrzebuje obecnie bardziej nas niż my jego! Zastanówcie się nad tym, bo warto. Zobaczcie, co się dzieje. Przecież przerobiliśmy rajski ogród na jeden wielki obóz pracy.

Każdego dnia możemy jednak zmieniać siebie i nasze nawyki, tym samym edukować dzieci, a każdy krok w tył może być doskonałym powodem, aby zrobić dwa lepsze do przodu. Pamiętajcie, że mamy prawo do słabości, wynikające z naszej przemijającej ludzkiej natury oraz łaski i miłosierdzia, jakim nas Bóg obdarza, ale bardziej niż hasło „jesteś tym, co jesz” potrzebujemy zgłębić, „co zasiejesz to zbierzesz” Przyczynowość, bowiem warunkuje naszą przyszłość. Pamiętajcie, że wyłącznie „garstce” ludzi w „systemie” zależy na naszym szczęściu i zdrowiu. Reszta chce nas pogrążyć w tyraniu od świtu do nocy, aby nas później leczyć i faszerować lekami. Dlatego tylko świadomość, skąd jesteś i dokąd zmierzasz może nam otworzyć oczy na Prawdę i wyzwolić chęć zmiany, nawet w najtrudniejszej sytuacji życiowej. Nikt nam nie wkłada śmieciowego jedzenia do ust i nikt nam nie karze jechać w niedzielę z rodziną do fast foodu. Możemy sami zdecydować o wszystkim i nie mamy prawa winić nikogo, ponieważ wyłącznie nasze codzienne wybory warunkują, co nas spotyka. To działa jak prawo grawitacji. To tak jak z muzyką. Słuchamy wyłącznie takiej, jaką włącza nam radio. Gazety piszą, to co mamy przeczytać, a nie to, co naprawdę potrzebujemy do szczęścia i poczucia miłości. Ufff;-)

W dzisiejszym przepisie idąc za tropem zdrowia doskonałego i eksperymentując z moją ulubioną kaszą jaglaną w łatwy i prosty sposób, udało mi się przygotować te wyjątkowe jaglane placuszki. Pyszne, zdrowe i bezglutenowe! Wystarczy zmiksować ugotowaną kaszę z wodą, daktylami i migdałami, następnie dodać jajka, cynamon i ekstrakt z wanilii, aby plastry jabłka zamarynowane w wodzie z miodem i cytryną z dodatkiem świeżego tymianku, zamieniły się w te niesamowite jaglane placuszki. W mojej wersji wprowadziłem jeszcze płatki migdałów, które dodały wyjątkowej chrupkiej tekstury. Zjedliśmy wszystko z wielką rozkoszą, zaraz po sesji fotograficznej z dodatkiem jeżyny leśnej i listków świeżej mięty. Pyszne!

Uwielbiam prostotę w gotowaniu, ale w nieco wykwintnym i kolorowym wyrazie, który daje mi, na co dzień bliższy i stały kontakt z Bogiem. Codzienne obcowanie w ten sposób z darami natury, nic nas przecież nie kosztuje, ponieważ musimy jeść, aby żyć. Jednak taka celebracja bogactwa, jakim nas obdarzył Bóg i zastanowienie się nad tym, że z małego ziarna powstaje potężna roślina, nie daje cienia wątpliwości o jego istnieniu, wprowadzając w nasze życie, niesamowitą szczęśliwość niezwiązaną ze stanem posiadania. To jest właśnie pokarm duchowy. Pomyślcie o tym, bo warto.

Ten przepis polecam szczególnie dla dzieci, które na hasło kasza jaglana chcą uciekać przez okno i dla wszystkich, którzy o kaszy jaglanej już usłyszeli, że jest zdrowa, ale boją się ją spróbować i ciągle odkładają sprawę na później. Gwarantuje, że nie poczujecie nawet przez chwilę, że została tutaj dodana jaglana, natomiast poczujecie z pewnością wyjątkową rozkosz podniebienia, jeżeli lubicie oczywiście jabłka.

Placuszki warto usmażyć na klarowanym maśle lub oleju kokosowym i następnie przełożyć je na ręcznik papierowy. Ciepłe są pyszne, ale moim zdaniem, jak ostygną, mają jeszcze więcej wyrazu. Takie jaglane placuszki możesz przygotować wieczorem, aby dzieci zabrały je przynajmniej raz w tygodniu ze sobą do szkoły. Dlatego nie zwlekajcie i jak najszybciej włączcie kaszę jaglaną do diety waszych dzieci, przemycając ją, gdzie się da, ponieważ to jedyna w swoim rodzaju kasza, która ma zasadotwórczy charakter, doskonale oczyszcza organizm i jest bogata w żelazo oraz lecytynę. Dlatego szczególnie w okresie intensywnej nauki, wniesie odżywczy potencjał przy minimum energii na jej strawienie. W wersji dla dorosłych warto dodać do ciasta świeży tymianek, który doskonale pasuje do jabłek. Moje dzieci nie protestują na jego smak w potrawach. Tymianek ma wyjątkowe właściwości przekształcania i usuwania śluzu z organizmu. Działa również korzystnie na płuca, jelita, pęcherz i nerki. Według medycyny chińskiej uspokaja tzw. „duch serca”, więc po takich jaglanych placuszkach z jabłkiem i tymiankiem, macie szansę poczuć wyjątkową błogość. Przy ogólnym wyziębieniu dodaj do masy ciasta, trochę utartego imbiru oraz roztarte nasiona kopru włoskiego. Ich przyjemny anyżkowy posmak również wspaniale pasuje do jabłek. Kobiety z migreną podczas miesiączkowania powinny spożywać, takie placuszki z dodatkiem imbiru oraz kopru włoskiego na lekką kolację i wypić jeszcze przed snem napar z nasion tegoż kopru oraz melisy z dodatkiem miodu akacjowego.

Jeżeli masz problemy gastryczne lub chorobę refluksową, to po tym deserze raczej nie poczujesz zgagi, ponieważ jaglana w połączeniu z migdałami wprowadziła w dzisiejszym przepisie wysoki alkalizujący poziom. Natomiast osoby na ścisłej leczniczej diecie antyrakowej, powinny  zredukować w przepisie ilość daktyli oraz dodać więcej kurkumy, o wyjątkowych właściwościach przeciwnowotworowych. Więcej o wartościach prozdrowotnych kurkumy przeczytacie TUTAJ.

Kiedy odczuwasz suchość skóry, zapisz sobie ten przepis na stałe do swojego menu. Możesz nawet do ciasta dodać łyżeczkę pasty sezamowej Tahini, która doskonale nawilża, a jabłko zastąpić twardą gruszką, również o wspaniałych nawilżających właściwościach. Jeżeli użyjesz gruszki, możesz nawet zamienić tymianek na rozmaryn.

Jak ugotować kaszę jaglaną, dowiesz się TUTAJ.

Składniki na ok.16 placuszków:

10 stołowych łyżek ugotowanej kaszy jaglanej
4- 5 jabłek
6- 8 daktyli
250 ml wody mineralnej
18 -20 migdałów
2 jajka od szczęśliwej kury
klarowane masło lub olej kokosowy do smażenia
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (opcjonalnie)
szczypta soli morskiej do ubijania białek
4 łyżki gęstego jogurtu
świeży tymianek (opcjonalnie)
1/2 łyżeczki kurkumy
1 łyżka miodu
sok z 1/2 cytryny
4-6 łyżek płatków migdałowych

Przygotowanie:

Jabłka umyj i pokrój w plastry o grubości ok. 0,5 cm. Do miski dodaj wodę, sok z cytryny i miód. Włóż jabłka i marynuj przez ok. 10 minut. Dodaj do marynaty świeży tymianek i szczyptę cynamonu. Następnie odsącz jabłka na ręczniku papierowym. Możesz również pokrojone jabłka, tylko skropić sokiem z cytryny bez marynowania.

Oddziel żółtka od białek. Do miseczki z białkiem dodaj szczyptę soli morskiej i ubij na sztywną pianę. Zmiksuj na gładką masę kaszę jaglaną, migdały i drobno pocięte daktyle wraz z wodą. Dodaj żółtka, jogurt, cynamon, wanilię i kurkumę. Wymieszaj wszystko dokładnie. Masę połącz delikatnie z ubitym białkiem. Powinna mieć lekko, gęstą konsystencję. Opcjonalnie można dodać do ciasta trochę mąki orkiszowej, jeżeli potrzebujesz bardziej zwartej konsystencji.

Rozgrzej patelnię i dodaj klarowane masło. Zanurzaj plastry jabłka w cieście i układaj na patelni. Jak już pierwsza strona będzie gotowa na wierzchu jeszcze surowej, dodaj delikatnie płatki migdałów i przełóż na drugą stronę. Obsmażaj do zrumienienia.

Usmażone placuszki przekładaj na ręcznik papierowy, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

Serwuj z ulubionymi owocami i listkami świeżej mięty.

Na zdrowie!

49 Comments

  1. dziękuję za ten inspirujący wpis, jakże szczery i prawdziwy ! a blog i przepisy fantastyczne, gratuluję pomysłów i twórczego umysłu:) pozdrawiam serdecznie. Marta

  2. Sylwia

    Marku, mam w domu mąkę jaglaną – czy mogę jej użyć do tego przepisu zamiast miksować kaszę jaglaną? I jak zwykle dzięki za super pomysł – będzie na niedzielne śniadanie 😉

    • gotuj zdrowo

      witaj sylwio;-) z mąką jaglaną jest tak, że jest ona dość sucha gdyż nie posiada glutenu…natomiast kasza jaglana po ugotowaniu i zmiksowana daje zupełni inną bardziej aksamitną i zwartą konsystencję…jeżeli chcesz zrobić ciasto z mąki jaglanej, to połącz ją najlepiej z orkiszową…sciskam!

  3. Aneta

    Dziękuje za genialny przepis. Nawet nie myślałam, ze tak się uda. Dzieciaki bily się wręcz o te placuszki. I tym sposobem przeżyciami nie kilka łóżek a cały garnek kaszy:)

  4. Sylwia

    Dzięki za wyjaśnienie, chyba zrobię jak jest w przepisie ale na pewno dodam kilka ziaren kopru włoskiego (fenkuł) bo jestem uzależniona od tego smaku i dodaję go do wszystkiego, ostatnio nawet do herbaty 😉

  5. Inka

    czy zamiast smażyć mogę je upiec na papierze do pieczenia?

    • gotuj zdrowo

      w termoobiegu powinny się upiec, ale nie będą tak smkowały jak usmażone na klarowanym maśle;-)

  6. Inka

    No napewno bedą mniej smaczne,przeciez tluszcz jest nośnikiem smaku.Ja jednak brne w zaparte,ograniczam tluszcze i sprobuje upiec te pyszności.
    Blog grzechu wart:)
    Gratuluję

  7. Ola

    Mimo że dodałam wszystko zgodnie z przepisem masa dosłownie spływała z jabłek i nie było mowy o ich przewróceniu na drugą stronę. Co mogłam zrobić nie tak?

    • gotuj zdrowo

      Olu, czasami masa wyjdzie zbyt rzadka. Jest to przyczyną wielkości jajek, jakości mąki lub ugotowanej zbyt płynnie kaszy jaglanej. Przygotuj mase aby była gesta i jabłka dobrze osuszone;-) daj znać…Sciskam!

    • Di

      Niestety miałam ten sam problem..

    • Tatiana

      Ja też miałam ten problem, ale myślałam, że to wina niedokładnego rozdrobnienia – nie mam blendera stojącego, tylko taką nóżkę (a to oznacza, że masa pryska wesoło dookoła, więc jest się skłonnym, by wcześniej skończyć mieszanie). Wydawało mi się, że uzyskałam gęstą masę, ale może gęste gęstemu nierówne? Na pewno. Zjadłam oczywiście ze smakiem, ale raczej to były jabłka w jaglanych wiórkach.
      A! No i nie dodałam daktyli tylko wrzuciłam morele suszone. Nie wiem, czy to dobrze, ale nie znalazłam jeszcze w przeglądanych przeze mnie przepisach informacji, czy te daktyle mają być świeże czy suszone. No i czy morele są ok. Pewnie czytałam nieuważnie 🙂
      pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przepis

    • gotuj zdrowo

      Tatiano, masa to tylko kwestia zblendowania…ale daktyle maja inną teksturę niż morele suszone i nie łączą tak się z kaszą jak daktyl…oczywišcie daktyle polecam suszone, są nawet w KauflandIe do kupienia…sciskam!

  8. Hania

    Fantastyczny blog, bardzo „moje” przemyślenia 🙂
    Mam pytanie, które nurtuje mnie od jakiegos czasu-czy mozna przesadzić z jedzeniem kaszy jaglanej? Czy można ją podawać na śniadanie, obiad i kolacje?

    • gotuj zdrowo

      Haniu, jezeli to pierwszy kontakt z jaglana, to faktycznie mozna jej zjesc troche wiecej przez nawet przez kilka tygodni, szczegolnie kiedy wczesniej dieta byla sluzotworcza (cukier, nabial, pieczywo, kawa, mieso) …uklad pokarmowy oczysci sie wtedy i co najwazniejsze odkwasi. natomisat pozniej warto kasze spozywac intuicyjnie, czyli tak jak organizm podpowiada. ja po wieloletniej juz przygodzie z jaglana spozywam ja 2-3 do 4 razy w tygodniu, glownie na sniadanie, ale nie jest to regula. warto pamietac, ze jaglana wysusza, wiec jedzenie jaglanej bardzo czesto (weglowodanow) ogolnie rzecz biorac kiedy nasza konstytucja i skora sa suche nie jest dobre. potrzebne sa tluszcze, wiec warto dodawac do jaglanej np. olej lniany lub sezamowy etc. poniewaz weglowodany potrzebuja tluszczu do lepszego ich trawienia. sciskam!

  9. Hania

    I jeszcze mam pytanie-moje dzieci nie mogą jeść nabiału. Czym można zastąpić jogurt?Myslę o mleczku kokosowym, tylko-czy nie zepsuje smaku?…

    • gotuj zdrowo

      tak jaglana dobrze sie trawi w obecnosci tlustego mleka kokosowego i fajnie smakuje, jednak zwracaj uwage aby sklad mleka byl kokos i woda bez konserwantow…;-)

    • oleola

      Fantastyczne przemyslenia – musze przyznac, ze zdrowa dieta u nas w domu gosci od dawna, w duzej mierze to wiedza wyniesiona z rodzinnego domu, ale poglebiona od momentu kiedy sama zostalam mama.
      Jak znalazlam ten blog, zaglebilam sie w przepisy (a raczej opisy) to poczulam wielkie szczescie, z tego prozaicznego powodu jakim jest zdrowe zywienie rodziny, ktore jest moja codziennoscia 🙂 Jestem z siebie dumna!
      Dzikuje za ten blog.

      A mialam tylko zapytac o mleko kokosowe… otoz znalazlam jedno, ktore w skladzie ma tylko kokos i wode… ale ono jest takie metne, nie ma idealnie gladkiej tekstury w porownaniu do tych z konserwantami. Czy tak ma byc?

    • gotuj zdrowo

      witaj;-) mleko kokosowe gdzie w skład wchodzi wyłàcznie woda i kokos jest faktycznie takie jak piszesz, ale warto je stosować;-)

  10. Beata

    Witam serdecznie,
    Panie Marku, w jednej z odpowiedzi do powyższych komentarzy napisał Pan, że przyczyną „lejącej” masy może być: ” wielkości jajek, jakości mąki lub ugotowanej zbyt płynnie kaszy jaglanej”. W przepisie nie ma nic o dodaniu mąki…? Zaryzykowałam, dodałam ( orkiszowej) i wyszło super.
    Polecam także zamiast jabłek „utopić” banany – moje dzieciaki stały z talerzem przy patelni 🙂
    Pozdrawiam
    Beata

  11. Aneta

    Przepis ciekawy, wlasnie robie. „Zmiksuj na gładką masę kaszę jaglaną, migdały i drobno pocięte daktyle wraz z wodą.”- o ktora wode tu chodzi, czy o ta, w ktorej moczyly sie jablka?

  12. Aneta

    Zrobione, zjedzone. Pozwole sobie dodac jeszcze pewne uwagi.Kasze, migdaly i wode, lepiej blendowac niz miksowac. Zaczelam miksowac i mialam zawartosc we wlosach. A blendowac nalezy delikatnie, stopniowo zwiekszajac obroty.
    Plkacki sa przepyszne w smaku, jednak, trzeba strasznie duzo tluszczu dac, by dobrze wychodzily. Zostalo mi troche ciasta. Jutro zapieke w piekarniku ciasto na jablkach pokrojonych w naczyniu zaroodpornym.

  13. Kumbhamela

    W związku z tym, że zostało mi dużo zmiksowanych migdałów po zrobieniu mleka migdałowego, postanowiłam zrobić takie placki. Niestety obeszłam dzisiaj wszystkie sklepy w okolicy i nigdzie nie dostałam świeżego tymianku. Czy mogę dodać suszony? Czy lepiej nie dodawać go w ogóle?

    • gotuj zdrowo

      Suszony jest bardziej intensywny, możesz troszeczkę dodać ale utrzyj go na puder;-) sciskam!

  14. Ania

    Witam! Dopiero od paru dni odwiedzam Pana bloga i zostaje!
    Czy zamiast jablek w plasterkach mozna je utrzec na tarce o grubych oczkach? Placki z jablkami wlasnie tak mi sie kojarza z dziecinstwa… 🙂 Dziekuje!

  15. Ania

    Dziekuje za odpowiedz – sprobuje z tartymi jablkami. Przed chwila probowalam koktajl jaglany z marchewka i imbirem – pycha, chociaz musze przekonac do niego pozostalych 3 wspolokatorow (czyt. meza i dwie cory). Mam pytanie apropos imbiru. Otoz wyczytalam w Pana madrych (i pieknych) przepisach, ze imbir dziala rozgrzewajaco na organizm. Zauwazylam ze po zjedzeniu surowego imbiru, bardzo mi sie „rozpala” i rozgrzewa twarz. Mam bardzo wrazliwa cere i sie zastanawiam czy imbir nie pogarsza sytuacji? Podobnie, pisze Pan ze kasza jaglana „wysusza” organizm. Czy to znaczy ze wysusza tez skore bo moja i tak jest juz bardzo sucha. Jeszcze raz serdecznie dziekuje!

    • gotuj zdrowo

      Aniu, to prawda, że imbir otwiera kanały i wtedy gorąco lub patogen zimna uwalnia się szybciej, czasami dając odczyn na skórze…w takim przypadku używaj małą ilość imbiru lub dodawaj roztarte nasiona kopru włoskiego również o ciepłejtermice, ale nie tak intensywnym działaniu jak imbir…sciskam!

  16. Hania

    Porażka… dodałam orkiszową, nie mogę dawać jajek-dałam przepiórcze, białka na sztywno ubite nie były-nie dało się, wyszła breja. Smaczna, ale nie łatwa do zjedzenia, dzieci sie biją, bo im bardzo smakuje-co z tego, kiedy nie potrafie ich usmażyć… :(. Konsystencja taka, jak na placki ziemniaczane, z tym, ze nie chcą sie przewrócic na patelni 🙁

  17. Meme

    Haha, trafiłem na tę stronę przypadkowo szukając przepisów z użyciem Jaglanki bo zacząłem zdrowo jeść pod wpływem „Diety bez pszenicy” Davisa… i nie tylko tu widzę przepisy, ale całe felietony z takimi perełkami jak zdanie poniżej. Zostaję stałym bywalcem!

    „jesteśmy obecnie przekarmieni na planie materialnym, a niedożywieni duchowo. Zapominamy, że wszystko przemija i oprócz miłości nic stąd nie zabierzemy. „

    • gotuj zdrowo

      Witaj w naszym jaglanym gronie;-) cieszę się, że jesteś z nami…potrzebujemy takich apostołów miłości! Sciskam Cię! Marek;-)

  18. oleola

    Zmodyfikowana wersja placuszkow zjedzona na sniadanie. Jablka starlam (oszczednosc czasu), a do masy dodalam maki orkiszowej (masa wyszla bardzo rzadka). Mimo dodatku maki placuszki dosc ciezko sie smazyly, ale trudnosci rekompensuje ich smak. Dodatek kaszy jaglanej do plackow to strzal w dziesiatke, nigdy nie lubilam tych z samej maki. Kasza nadaje super teksture, placki sa pozywne i wigotne.
    Nie nadazalam smazyc, tak szybko znikaly!

  19. Maja

    Dziękuję za inspirujące przepisy. My nie możemy pszenicy, nabiału i jaj. Zamiast jogurtu dodam może mleka sojowego, bo takie mam otwarte, ale nie wiem co z jajami… może po prostu pominąć?
    pozdrawiam!

  20. Maja

    aha i migdałów ani nerkowca nie możemy. Może zmielone orzechy laskowe albo posiekane orzechy włoskie?

  21. Maja

    Bardzo dziękuję za tak szybkie i konkretne odpowiedzi!

  22. Maja

    aha i za odwagę mówienia o Bogu, a do tego w tak ładny „jadalny” i „łatwoprzyswajalny” sposób 🙂

    • gotuj zdrowo

      Dziękuję Maju Droga;-) miłość i radość z przemijania w Bogu jest najcenniejszym i najzdrowszym naszym pokarmem…Sciskam Cię!

  23. Joanna

    Echhh… wszystko było pięiknie do momentu, kiedy jabłka w cieście znalazzły się na patelni. Ciasto przywierało do patelni i odklejało się od jabłek, patelnia poszła do skrobania i mycia, więc w międzyczasie pokroiłam jabłka na małe kawałki i dorzuciłam do reszty ciasta w nadziei, że tak lepiej się usmażą… Nic z tego, wyszła paćka. Przepyszna, ale jednak paćka. chyba do smażenia placków i ryb talentu mi brak 🙁
    Marku, jak uwazasz, czy ciasto można przelać do formy i upiec jako jeden duży placek? Próbowałeś takiej wersji?
    Ściskam! 🙂

  24. Maniana

    Czy placuszki można usmażyć na oleju ryżowym???

  25. Ewelina

    Motyw o garstce w systemie – jak dla mnie w punkt! Wcale nie łatwo się z tego wyzwolić, nawet gdy się już dostrzeże. Baaardzo lubię Pana blog 🙂

  26. Basia

    Witam.
    Zrobiłam dzisiaj placuszki i wyszły pyszne ale niestety przy smażeniu masa oddzielała się od jabłek i wygląda to kiepsko. A dokładnie osuszałam jabłka przed smażeniem. Może to kwestia rodzaju jabłek żeby były mniej soczyste? Próbowałam zagęszczać mąką ale nie za dużo to dało:( Co można zrobić, żeby tak się nie rozpadały? Może następnym razem utrą jabłka i dodam.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing