© 2013 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Sałatka z jajkiem, szpinakiem i soczewicą

Za oknem jeszcze zima, a ja zaglądając do lodówki, ciągle myślę o wiosennych sałatkach. Nawet moja ulubiona poranna kasza jaglana, przestała mi już trochę smakować. Organizm uwielbia różnorodność i sam prowadzi nas to pewnych smaków zgodnie z porami roku, wręcz intuicyjnie. Jestem, tak bardzo stęskniony za prawdziwą wiosną, że rano na śniadanie zaczynam komponować sobie wiosnę na stole. Kocham zimę, ale brakuje mi już bardzo słońca i chyba witaminy D, która działa wzmacniająco na nasz układ nerwowy, mięśnie i serce. O słońce, pokaż się już, proszę na dobre!

Ludzki organizm syntezuje witaminę D, najbardziej pod wpływem światła słonecznego. Jest to witamina rozpuszczalna w tłuszczach. Może być magazynowana w ludzkim organizmie i w sumie to niezwykle rzadko pojawiają się jej niedobory. Jednak jest niezwykle ważna i odpowiedni jej poziom, daje nam gwarancję na dobre samopoczucie. Sami wiecie, jak wspaniale czujemy się po kąpieli słonecznej. Niedobór witaminy D w organizmie może być spowodowany zbyt niskim jej spożyciem, połączonym z małą ekspozycją na działanie promieni słonecznych (UVB). Jednym słowem bez słońca i właściwej diety, często czujemy się bez energii.

Oprócz ryb, takich jak śledź, makrela, łosoś i tuńczyk bogatych w witaminę D jej dobrą dawkę dostarczają również żółtka jajek. Dlatego dzisiaj wybrałem do mojej sałatki, świeże ekologiczne jajka, które odżywią witaminą D i od samego poranka pobudzą, pięknym słonecznym kolorem. Lekko chrzanowy dressing z oliwą z oliwek, zapewni doskonałe wchłanianie tej witaminy.

Kolory pożywienia działają pobudzająco lub odprężają. Jasno-pomarańczowa soczewica jest delikatna w smaku, działa na podświadomość swą kojącą barwą, jak medytacja i w mojej sałatce przeplata się ze świeżym zielonym liściem szpinaku, który wprowadza przyjemną wiosenną nutę. Do tego jeszcze ciepłe, prosto z patelni uprażone ziarna słonecznika i pestki dyni, których upojny zapach unosił się w kuchni, jeszcze długo po prażeniu. Szczęścia dopełniły kiełki. Dom pachnący jedzeniem daje niesamowitą radość. Wrażenia są często sugestywne, jak przy muzyce, a zapach pewnych potraw pobudza nasze wspomnienia. To pyszne i zdrowe danie jest wspaniałym pomysłem na odżywcze śniadanie, lunch lub kolacje! Wręcz odą dla nadejścia wiosny…

Składniki dla  2-4 osób:

4- 6 jajek od szczęśliwej kury
szpinak drobnolistny baby
mix sałat najlepiej z sałatą radiccio
1 czerwona cebula
1/2 szklanki czerwonej soczewicy
kiełki rzodkiewki
pestki dyni
pestki słonecznika

Na dressing:

1/4 szklanki oliwy z oliwek
1 łyżka ekologicznego chrzanu
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka płynnego miodu lub syropu klonowego
sól morska

Przygotowanie:

Ugotuj jajka na pół twardo, a soczewicę z odrobiną soli. Odstaw.

Do miski dodaj umyte liście baby szpinaku, pokrojoną w piórka czerwoną cebulę, mix sałat, jajka przecięte na 4 części oraz kiełki rzodkiewki.

Skrop sałatkę dressingiem wymieszanym dokładnie w słoiku lub w miseczce. Posmakuj dressing i dopraw go według uznania.

Serwuj sałatkę z uprażonymi na suchej patelni pestkami dyni i słonecznikiem.

Na zdrowie!

6 Comments

  1. Doris

    Gratuluje uporu w swej pasji Marku
    Świetnie zapowiadający się blog, będę go śledzić i na pewno wiele osób , które cenią sobie zdrowy styl życia.

    Pozdrawiam Dorota

  2. Kamcia

    Cos wspanialego. Pana blog sledze od tygodnia. Rewelacja, kocham salatki i chyba właśnie tej dział najbardziej przypadł mi do gustu . Dziś zjadłem pierwsza sałatkę z pana przepisu, przyznam się ze troszkę ja zmieniłem ale i tak wyszła wspaniała! Mieszkam dwa lata w Niemczech i marzy mi się odtworzenie salatkarni „bio ” ale to są tylko marzenia. Bardzo dużo ciekawych tematów. Tu poznałam wiele nowych produktów które oczywiście już zagościły na mojej półce . Duże ułożony dla pana. Hm…. A takie warsztaty z Pana udziałem to dopiero marzenie:-) ale się dziś rozmarzylam;-) ps. A pana e-booka jak będzie można zakupić? Z pozdrowieniami Pana nowa fanka Kamila

  3. Andzia

    Witam po detoksie. To był czas wielu przemyśleń, którymi podzielę się w innym komentarzu. Wiosna tuż tuż, moje myśli już krążą wokół wiosennych sałatek. Mam pytanie, czy do dressingu zamiast oliwy z oliwek mogę używać oleju lnianego? Ostatnio przeczytałam, że oliwa z oliwek jest niekorzystna przy niedoborze substancji. Co Pan sądzi? Może lepiej przesiąść się na olej z orzechów włoskich? Który olej do sałatek będzie optymalny na okres wiosenny i letni dla osoby o suchej skórze? Pozdrawiam

    • gotuj zdrowo

      Witaj Droga Adndziu, cieszę się i z niecierpliwością czekam na wieści „after detoks”;-) Apropos, olej w przypadku niedoboru oczywiście lniany, sezamowy i rzepakowy do dressingow, natomiast do gotowania kokosowy…oliwa owszem często jest kwaśna i gorzka, a nadmiar tych smaków nie jest korzystny w leczeniu noedoboru substansji i suchej skorze…jednak oliwa z oliwek w polaczeniu z natka pieruszki np. w klasycznym pesto obecnie jest dobrym remedium na poruszenie zastojów wątroby…warto ją połączyć z kasza jaglana…kiedy krew jest blokowana w watrobie, to czesto nie doplywa wedlug TMC do jelita grubego lub innych narządow w odpowiedniej ilosci, moze to byc nawet powodem wychlodzenia lub niedoborowych zaparc…Sciskam!

  4. Andzia

    Bardzo cenne uwagi, dziękuję! Na czas „po detoksie” mam jeszcze dwa pytania:
    1.została mi jeszcze jedna butelka oleju z ostropestu, czy mogę go jeszcze teraz zużyć np.do zup kremów czy zup makrobiotycznych( pokochałam je!)
    2.czy przy niedoborach substancji można spożywać miód? Myślę, że można akacjowy, ale chcę się upewnić
    Ps. Jadłam dzisiaj po raz pierwszy zupę krem z batatów, przepyszna! Proszę o jakieś nowe przepisy, wypatruję ich codziennie. Pozdrawiam już wiosennie!!!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing