© 2013 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Sałatka z owczym serkiem, orzechem laskowym i soczewicą

Kiedy nadchodzi czas wiosny i robi się znacznie cieplej, my w tym czasie nabieramy, coraz więcej energii z promieni słonecznych. Nasz organizm już nie potrzebuje odżywiania jak w okresie zimowym. Szczególnie dotyczy to mięsa, które możemy teraz zastąpić innym wysokobiałkowym produktem. Wiosna to również dobry moment, aby do naszej diety włączyć, więcej produktów surowych. Pełna białka odżywcza sałatka z czarną soczewicą i owczym serem na czele, będzie najkrótszą drogą, aby tak się stało. Ser owczy ma z wszystkich serów najwięcej zarówno białka oraz tłuszczu. Ekologiczny owczy ser, to również wielka uczta dla każdego konesera jego specyficznego smaku. W połączeniu z czarną soczewicą, sporą dawką sałat, buraka, świeżych ziół i orzechów laskowych, doskonale Cię odżywią i na długo wypełnią uczuciem sytości. Dzisiejszy przepis to mój pomysł na wczesną, zdrową kolację lub wiosenny weekendowy lunch. Potrzebujesz zaledwie 15 minut, aby błyskawicznie z łatwo dostępnych produktów przygotować, taką wspaniałą sałatkę. Jeżeli nie masz możliwości zakupić dobry ser owczy, zastąp go najlepiej serem kozim.

Na temat nabiału jest mnóstwo kontrowersji. Poza tym, że spożywamy go bardzo dużo, warto zadać pytanie, czy faktycznie mleko i jego przetwory, jak niektórzy twierdzą są dla wszystkich niezdrowe. Prawdą jest, że europejscy królowie serów utrzymują czołowe pozycje w niechlubnych statystykach zapadania na choroby nowotworowe. Mowa tutaj o Szwajcarach i Holendrach. Ser jak wiadomo jest mocno zakwaszający i śluzotwórczy, a kwasica metaboliczna jest jedną z głównych przyczyn powstawania choroby nowotworowej. Nie możemy jednak zapominać, że to ogromna ilość spożywanego nabiału przypadającego w roku na przeciętnego mieszkańca danego kraju oraz nieuczciwość producentów, których interesuje wyłącznie zysk, ma ogromny wpływ na statystyki zachorowań. Kiedyś mleko było o wiele zdrowszym pokarmem. Krowy żyły zgodnie z prawami natury, a takie naturalne mleko prosto od „szczęśliwej” krowy oraz jego przetwory z przefermentowanego mleka, miały zupełnie inny charakter odżywczy. Obecnie, aby uzyskać więcej mleka, zwierzęta karmione są specjalnymi mieszankami z ogromną ilością leków, antybiotyków, hormonów oraz chemicznych środków.

Bez mleka można żyć, a jak je już spożywasz, to wszystko zależy od proporcji oraz Twojego indywidualnego trawienia przetworów mlecznych. Jeżeli masz nietolerancje, to sprawa jest oczywista. Mleko i jego przetwory nie są dla Ciebie. Jeżeli lubisz bardzo sery, jogurty i mleko, pochłaniasz je hektolitrami, to niestety nie wydłużasz tym sobie życia. Jeżeli masz zdrową dietę i styl życia, spożywasz nabiał głównie w okresie wiosenno-letnim i okazjonalnie, nie będzie miało to większego znaczenia na Twoje zdrowie. Pamiętaj, że pochodzenie przetworów mlecznych jest bardzo ważne. Najlepsze jest od lokalnych producentów i ekologiczne. Mleko czasami jest wręcz wskazane. Dam tutaj przykład niedoboru krwi serca, którego leczenie w medycynie chińskiej wspomaga się właśnie spożyciem mleka.

Jak pisze w swoich książkach Peter d’ Adamo, znany prekursor diety zgodnej z grupą krwi, nabiał szczególnie jest niewskazany dla posiadaczy grupy krwi A. Badania potwierdzają, że po spożyciu nabiału zachodzi w organizmie reakcja, która niekorzystnie zmienia obraz krwi. Szczególnie pochodzenia krowiego, bo działa według autora, wręcz jak toksyna. Natomiast ktoś, kto ma grupę krwi B oraz AB, trawi według przeprowadzonych badań, mleko i niektóre jego przetwory już znacznie lepiej. Fakt czy mit? Otóż tak się składa, że mam grupę krwi A i zanim zacząłem moją edukację dietetyczną medycyny chińskiej, przez wiele lat byłem chory. Radykalna zmiana diety i stylu życia stała się w moim przypadku krokiem milowym w odzyskaniu zdrowia. Według mojej oceny i po latach doświadczeń mogę śmiało powiedzieć, że wprowadzenie na śniadanie kaszy jaglanej, oczyszczenie organizmu, praktycznie całkowite wykluczenie nabiału oraz zwiększenie aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, przyczyniło się do odzyskania zdrowia i spektakularnej zmiany mojego samopoczucia. Obecnie lubię sobie raz na jakiś czas zjeść trochę sera koziego, owczego lub lekki włoski serek ricotta i nie wpływa to w żaden sposób na moje obecne zdrowie i tolerancje nabiału. Mój organizm sam podpowiada mi, teraz kiedy jest na to najlepszy czas. Najczęściej jest to okres pełni wiosny oraz lata. Łącze wtedy biały kozi serek z dużą ilością kiełków lub zielonych sałat oraz oliwy. Pamiętajcie, że niekorzystne trawienie nabiału jest z węglowodanami.

Według medycyny chińskiej sery mają różną charakterystykę smaku i termiki, dlatego są zupełnie inaczej trawione. Ser owczy oraz kozi ma termikę ciepłą i smak gorzki w odróżnieniu od nabiału pochodzenia krowiego, o smaku kwaśnym i termice schładzającej. Jaki ma to wpływ na nasze zdrowie? Smak gorzki, który jest w przemianie Ognia, pobudza przemianę materii. Natomiast smak kwaśny ma działanie ściągające, które sprzyja ochronie soków ciała i występuje w przemianie elementu Drewna. Dlatego kefir, czy jogurt powinno się ograniczyć w jesieni oraz zimie. Niestety mało, kto o tym wie i najgorzej, że nasze dzieci przejadają się nabiałem właśnie w zimowym okresie, kiedy to jego trawienie jest najgorsze. Taka schładzająca dieta przekształca się w szybko w śluz i mamy często przewlekłe infekcje.

Chińczycy uważają, że wszystko, co spożywamy, ma wpływ na nasze życiodajne siły i witalność. W każdym pożywieniu jest energia, która w zależności od danego produktu jest pozytywna lub negatywna. Może ona zarówno poprawiać pracę narządów wewnętrznych lub wręcz osłabić i zakłócać ich pracę. Dlatego w przypadku nabiału, znacznie lepiej strawisz ser owczy oraz kozi, niż sery pochodzenia krowiego. Oczywiście, kiedy właściwie połączysz go z innymi produktami. Tutaj szczególnie warto zwrócić uwagę na działanie ziół. Jak wiadomo każdy nabiał jest śluzotwórczy więc, aby zwiększyć wydolność organizmu w przekształcaniu śluzu i wspomagać jego lepsze trawinie, świeże zioła będą najlepsze. Termicznie ciepły, aromatyczny, lekko gorzkawy świeży tymianek, który dodałem do serka, ma doskonałe działanie na jelita i jest osuszający. W połączeniu z serem owczym znacznie poprawi jego trawienie i doda wspaniałego aromatu. Rukola o lekko gorzkawym posmaku ma również wspaniałe działanie ułatwiające trawienie serów. Oprócz tymianku do serka dodałem czerwony pieprz, utarty ząbek czosnku, odrobinę posiekanej natki, koperku i szczypiorku, które w połączeniu z orzechem laskowym zamieniły serowe kuleczki w pełen smaku wulkan energii oraz zdrowia. Cytrynowy dressing z ekologicznego oleju rzepakowego z odrobiną miodu, wspaniale związał wszystkie smaki.

Składniki dla 2 osób:

100 g serka owczego lub koziego
10 orzechów laskowych
mix sałat
świeży tymianek
koperek
natka pietruszki
szczypiorek
2-3 rzodkiewki
korzeń boćwiny lub mały buraczek (opcjonalnie)
sól morska do smaku
ząbek czosnku
czerwony lub czarny pieprz
1/2 szklanki czarnej soczewicy
1/4 szklanki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
sok z 1/2 cytryny
1 łyżka płynnego miodu

Przygotowanie:

Ugotuj soczewicę w lekko posolonej wodzie.

W czasie jak się gotuje soczewica, przygotuj aromatyzowany serek. Posiekaj drobno koperek, szczypiorek, tymianek i natkę pietruszki. Dodaj do miseczki wraz z serkiem. Utrzyj lub wyciśnij ząbek czosnku i dopraw wszystko solą oraz pieprzem. Wymieszaj i wstaw do zamrażarki na ok. 5 minut.

W miseczce rozmieszaj olej rzepakowy, sok z cytryny oraz miód. Dodaj świeży tymianek i dopraw solą morską. Posmakuj.

Buraka dokładnie umyj i potnij ostrym nożem na bardzo cienkie plasterki. Rzodkiewkę potnij wzdłuż na osiem części.

Pokrój na grubsze kawałki orzechy laskowe. Wyciągnij serek z lodówki. Uformuj zwilżonymi dłońmi kuleczki i obtaczaj delikatnie w pokrojonych orzechachi. Serwuj z ugotowaną soczewicą na sałacie z buraczkami i rzodkiewką, skropione dressingiem.

Na zdrowie!

3 Comments

  1. Lotus

    Przepysznie wyglądają te przepisy z serkiem, właśnie szukam inspiracji na dania z nabiałem 🙂

  2. Lotus

    Panie Marku, dodać trzeba, że wiele krajów, gdzie ludzie jedzą nabiał są zdrowi, o których nie wspomina się jak np.Sardynia, czy inne, np. my Europejczycy nie mamy problemów z nabiałem jak Azjaci (wyłączając Indie), którzy wychowali się na innej tradycji kulinarnej, jak i inne narody,
    Dużo powstało kontrowersji, że niby nabiał powoduje osteoporozę czy inne symptomy, co niekoniecznie jest prawdą. Znam osoby, które jedzą dużo nabiału i są zdrowe.Ja byłam wychowana na nabiale, jak to u nas w Polsce, ale nabiał był od zwierząt, które były karmione naturalnie, także również zgadzam się, że JAKOŚĆ jest ważna.Według Medycyny Chińskej nabiał jest śluzotwórczy, jednakże, nie dokońca tak jest, bo np. Kozi właśnie nie jest śluzotwórczy.Zresztą to nie nam polecane było picie mleka z miodem przed snem?:)
    Nasze babcie czy prababcie wiedziały jak odżywiać się, i nadal można spotkać staruszków, których cywilizacja i zmiany odżywiania nie dotknęły. Przykładem jest Pani 90 letnia, którą znam wciącz zdolna samodzielnie funkcjonować, a kilka dni temu poznałam Pana z Włoch, jego mama ma 96 lat, nabiał jedzą również.
    Uważam, że nie ma „złej” żywnosci naturalnej, natomiast przetworzona, paczkowana, tej należy unikać.

    • gotuj zdrowo

      Oczywiście! Nie jest problemem sam nabiał ale jego zbyt duża ilość, którą obecnie się spożywa oraz jakość. Jednak jest jeszcze jeden ważny aspekt, otóż nie stosujemy w nadzej diecie właściwych przypraw, które usprawniają trawienie nabiału i przekształcają jego śluzotwórczy charakter podczas trawienia. Poruszyłaś trafnie temat Indii, gdzie oczywiście nabiał jest popularny w diecie, ale używa się tam również odpowiednie przyprawy jak kumin, koper wloski, kurkuma, ktore doskonale usprawniaja metabolizm trawienia nabialu…Sciskam!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing