© 2012 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Zupa azjatycka a’la Pho z kurczakiem

Kuchnia azjatycka jest niezwykle aromatyczna i zdrowa. Tajowie chyba najbardziej kochają jedzenie. Oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu. Nie chodzi tu o obżarstwo, tylko o zamiłowanie do świeżości, prostoty i poszanowania darów natury. Jednym słowem, o czym w hiper szybkich czasach przeciętny europejczyk praktycznie zapomniał. Kto teraz dziękuję, choćby w milczeniu i zadumie w głębi serca, podczas posiłku za spożyte mięso kurczaka? Kiedyś ludzie przed każdym posiłkiem wspólnie się modlili. Teraz mięso traktowane jest na równi z każdym przeciętnym produktem. Miliony ton mięsa rocznie ląduje w śmietnikach, przeterminowane lub przypalone. Szczególnie widać to na zapleczach wielkomiejskiej gastronomii. A przecież te wspaniale żywe istoty, oddają nam swoje życie, abyśmy my mogli doświadczać swojego. Jeżeli zapomniałeś o dziękczynnej modlitwie przed lub po jedzeniu polecam się nad tym zastanowić. Temat dla was do kontemplacji. Na marginesie to nasze frywolne decyzje i codzienne wybory w sklepach spożywczych doprowadziły do powstania żywności GMO. Gdybyśmy racjonalniej jedli i nie marnowali tyle jedzenia, to nie byłoby koniunktury na takie kombinacje. Bynajmniej nie na taką skalę.

W Tajlandii mawia się potocznie, że jak Taj akurat nie je, to znajduje się na targu z żywnością, albo w trakcie przyrządzania posiłku. Jedzenie jest całym ich życiem i co ciekawe, to choć posiłek stanowi z pozoru wyłącznie materialne zajęcie, jest w gruncie rzeczy niezwykle ważnym elementem rozwoju duchowego. Napisze o tym więcej przy następnym azjatyckim przepisie…

Azjaci praktycznie nie mają nietolerancji pokarmowych, bo jedzą z umiarem. Ich codzienne menu jest dość mocno zróżnicowane. Natomiast w naszej kulturze jedzenia, monotematyczna dieta jest głównym źródłem nietolerancji pokarmowych. Po prostu, jeżeli ciągle jesz to samo (bardzo często) nawet z pozoru zdrowe produkty, po prostu organizm z czasem nie toleruje dobrze tego na planie Twojego kodu metabolicznego. Taki pokarm z czasem nie jest dobrze trawiony, a układ immunologiczny zaczyna traktować lektyny pokarmowe z tego produktu, jako intruza, czyli wroga. Tak powstaje nietolerancja, potocznie mówiąc alergia pokarmowa.

Uśmiechnijcie się, bo dzisiaj mam dla Was niezwykle pyszny i zdrowy przepis na wyborną i doskonale zbilansowaną energetycznie zupę. A propos pamiętajcie, że bioaktywne jedzenie to tylko takie, które nie jest mrożone, pasteryzowane i pochodzi wyłącznie z upraw ekologicznych.

Inspirując się statystycznie najzdrowszą populacją na świecie, czyli Tajami, przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych dań. Zupa azjatycka z kurczakiem. Kluczem prozdrowotnych właściwości jest tutaj przede wszystkim moc wywaru, w którym wzorowałem się na tradycyjnej wietnamskiej zupie Pho, o której Rick Stein mawiał „Zupa Pho stanowi, zawsze główny powód mojej podróży do Wietnamu i można się od niej uzależnić”. To prawda! Pho jest doskonała.

Wywar zrobiłem na wołowym ekologicznym rostbefie, gotując go przez ok. 4 godziny. Wkrótce przedstawię Wam dokładny przepis i napiszę, dlaczego wołowina lub cielęcina stanowi lepsze i zdrowsze rozwiązanie do bulionu mięsnego niż mięso kurczaka.

Przyprawy korzenne, czyli anyż gwiazdkowy, korę cynamonu, nasiona kopru włoskiego, kolendry oraz świeży imbir i szalotkę po uprażeniu na suchej patelni, dodałem na kilka minut do gotującego wywaru. Odrobina sosu rybnego dodała charakterystycznego azjatyckiego smaku. W tym wywarze ugotowałem pyszne aromatyzowane klopsiki z mięsa posiekanego z piersi oraz udka od wolno wybiegowego kurczaka.

Pamiętajcie, klopsiki z kurczaka wkładamy do gotującego wywaru, tak aby się nie rozpadły. Wykonajcie je zwilżonymi dłońmi, formując małe kuleczki lub, tak jak ja dwoma dużymi łyżkami, otrzymując cylindryczne kształty. Nie mogą być zbyt duże i ważne, aby zbyt długo ich nie gotować. Wtedy pozostaną soczyste. Ostrożnie z olejem sezamowym. Kilka kropli za dużo zdominuje smak mięsa.

Składniki dla 4-6 osób|:

mięso mielone z kurczaka wolno wybiegowego (1 udko bez kości i 1 piersi)

świeży imbir

sos sojowy 1 łyżka

sos rybny 1 łyżka (opcjonalnie)

olej sezamowy 1/2 łyżeczki

jajko od szczęśliwej kury

por i marchewka (część do podania pokrojona w tzw. julienne, czyli cienkie paseczki)

sałata rzymska lub baby szpinak

wywar wołowy lub cielęcy

makaron ryżowy

anyż gwiazdkowy 2 szt

kora cynamonu

nasiona kopru włoskiego 1/2 łyżeczki

nasiona kolendry 1/2 łyżeczki

szczypior

1/2 łyżeczki oleju sezamowego

Przygotowanie:

Posiekaj mięso kurczaka ostrym nożem, tak aby uzyskać odpowiednią konsystencje mięsa mielonego.

Drobno pokrój w malutką kosteczkę imbir, por, marchewkę i szalotkę (szczypiorek).

Do miski dodaj posiekane mięso, pokrojone warzywa, sos sojowy, jajko, olej sezamowy, jajko i wymieszaj na jednolitą masę. Odstaw na chwilę do lodówki.

Przygotuj makaron ryżowy według przepisu na opakowaniu. Posiekaj sałatę rzymską i umieść wraz z ugotowanym makaronem w miseczkach.

Ugotuj wywar z przyprawami korzennymi oraz kawałkiem świeżego imbiru (2 cm).

Do gotującego wywaru, włóż klopsiki drobiowe i gotuj przez ok. 5 minut.

Serwuj zupę z porem i marchewką pokrojoną w tzw. „julienne”. Dodaj szczypiorek, sos rybny i odrobinę sosu sojowego.

Na zdrowie!

8 Comments

  1. Karolina

    Jestem fanka kuchni azjatyckiej,prosze mi powiedziec jak zrobic taki wywar wolowo drobiowy zeby byl pelen smaku?bo rozumiem,ze nie mial Pan na mysli kostki rosolowej?bede wdzieczna.pozdrawiam:)

    • gotuj zdrowo

      Wywar warto przygotować nawet z samych warzyw i dodać do gotowania imbir, nasiona kolendry i kopru włoskiego…Sciskam!

  2. iwona

    Witam,
    Czy kurczaka można zastąpić np. krewetkami?

  3. Remigrantka

    Dobry wieczor,
    Jestem fanka Twojego bloga – gotuje z Twoich przepisow regularnie codziennie juz od prawie miesiaca.
    Wszystko fantastycznie wyglada, pachnie i smakuje.
    Poza tym powoli oczyszczam sobie organizm na podstawie ksiazki „czy mozna zyc 150 lat?”. Razem z Twoimi przepisami daje to fantastyczne rezultaty – mam lepsznastroj, bez problemu budze sie rano, nie podjadam miedzy posilkami i co najwazniejsze-schudlam 6 kilo.
    Wszystko ladnie pieknie ale jest „ale”. Podchodzilam juz do tego przepisu (zupy azjatyckiej) juz dwa razy ale skladniki maja sie nijak do wykonania… Czy moglbys jeszcze raz zerknac na przepis i podac go w bardziej zrozumialej formie? Bylabym wdzieczna.
    Pozdrawiam 😉

    • gotuj zdrowo

      Napisz proszę maila do mnie, to napiszę kilka wariantów na tę zupę…Ściskam!

  4. Remigrantka

    Wyslalam mejla, niestety nie doszedl.
    Czy moglabym prosic o alternatywny przepis tutaj?

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing