© 2014 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Zupa z dyni i fenkuła, chipsy z jarmużu!

Jest pełnia sezonu na fenkuł, czyli bulwę kopru włoskiego, a jest to najważniejszy po orkiszu i jadalnych kasztanach produkt w leczniczej kuchni św. Hildegardy. Możemy również o tej porze roku, zakupić naszą ulubioną dynię, a jarmuż stał się już na tyle powszechny, że też nie powinno być z jego zakupem większych problemów. Chociaż w mniejszych miastach, nawet na dobrze zaopatrzonym stoisku warzywnym na pytanie o jarmuż, zatroskany sprzedawca odpowiada, a co to jest? No cóż, trzeba pytać nieustannie, gdyż tylko w ten sposób wzbudzimy ciekawość właścicieli warzywniaków, którzy miejmy nadzieję, zaczną się w jarmuż częściej zaopatrywać. Jeżeli nie uda się wam zakupić jarmużu, to dodajcie uprażoną cukinię, która pokrójcie w kostkę, wycinając gniazdo nasienne i zamarynujcie zgodnie z przepisem na chipsy z jarmżu.

Dzisiaj przedstawiam mój przepis na wyjątkową i smaczną, można by powiedzieć wręcz leczniczą zupę, do której przygotowałem moje ulubione czosnkowo-cytrynowe, jarmużowe chipsy. Chciałbym również wzbudzić przy tym wpisie waszą ciekawość, koncepcją dietetyczną wspomnianej św.Hildegardy z Bingen. Coraz więcej zaczerpniętej od niej wiedzy oraz inspiracji wprowadzam do mojej praktyki dietetycznej, oraz makrobiotycznej diety podczas jaglanego detoksu, przekonując się, że naprawdę posiada moc leczniczą. Podstawa średniowiecznej koncepcji uzdrawiania leży w orkiszu, koprze włoskim oraz kasztanach jadalnych, które święta mniszka wymienia jako fundament swojej teorii leczenia pożywieniem. W tych niepozornych warzywach znajduje się wielki potencjał uzdrawiający. Dlaczego? Otóż spoglądając na fenomen leczniczej natury pożywienia i porównując Hildegardowy „trójnóg” wymienionych produktów spożywczych z tabelą dietetyki w TMC, możemy zauważyć, iż zarówno fenkuł, kasztany oraz orkisz mają ciepłą termikę w procesie trawienia. Dziś, po ostatnich latach praktyki dietetycznej, mogę śmiało stwierdzić, że stopień wychłodzenia u osób z problemami zdrowotnymi jest, oprócz nietolerancji pokarmowej oraz toksyn, jednym z większych czynników potęgujących procesy chorobotwórcze w całym układzie pokarmowym. Wiadomo bowiem, że zimna wilgoć jest idealnym środowiskiem do patogenicznego środowiska dla grzybów, pleśni oraz pasożytów, które bardzo osłabiają pracę jelita, a szczególnie układu odpornościowego, związanego z naszą mikroflorą. Również tzw. patologiczne zimno w organizmie na przestrzeni lat sprawia, że ciągle jesteśmy wyczerpani, pomimo spożywania coraz większej ilości zdrowszych produktów. Staje się to również, często przyczyną grzybicy ogólnoustrojowej, jak wiadomo spożywany cukier w nadmiarze, jest kwasotwórczy, a warto dodać, iż wychładza szczególnie nerki.

Dzisiejszy przepis jest doskonałą kombinacją sprzyjającą uzdrawianiu całego układu pokarmowego, począwszy od śledziony, która najczęściej  jest wychłodzona poprzez spożywanie zbyt zimnych i surowych potraw, szczególnie polecam, więc ten przepis dla osób z jej niewydolnością. Dotyczy to również słabej wątroby oraz trzustki, a ta druga według koncepcji TMC jest energetycznie związana ze śledzioną. Chciałbym zaznaczyć, że ostatnio modna dieta surowa, owszem niezwykle skuteczna i pomocna przy wielu przewlekłych schorzeniach, niestety przy osłabionej śledzionie nie zawsze sprawdza się w okresie zimowym i warto zapamiętać, że soki warzywno-owocowe, nie są wskazane dla osób z tendencją do wychładzania. Warto je spożywać do południa, ale zawsze po ciepłym śniadaniu. Zresztą nie ma idealnej diety, takiej samej dla wszystkich. Ma na to wpływ szereg indywidualnych uwarunkowań, w tym coraz częściej obciążone stresem kulturowym nasze podłoże psycho-duchowe, które również wpływa na nasz metabolizm, odporność oraz stopień nietolerancji pokarmowej. Ten temat zawsze podkreślam na moich wykładach, że zdrowie zaczyna się w naszych myślach, które płyną z kierowniczego działania naszego serca. Kiedy mamy problem z odnalezieniem i dawaniem innym miłości, to niestety, coraz częściej, aby podnieść swoją samoocenę, popadamy w skrajności dietetyczne. Z czasem wręcz zaczynamy się bać jedzenia, stając się „zakładnikiem” naszej diety.

Do mojego przepisu, zarówno dla zdrowia oraz, aby nadać nutę naturalnej słodyczy, użyłem ekologicznego kremu z kasztanów jadalnych, włoskiej firmy Alce Nero, który możecie sobie zakupić w sklepach ze zdrową żywnością. Oczywiście idealne byłyby ugotowane kasztany, ale taki kasztanowy krem dobrej jakości, jako dodatek do dyniowej zupy podkreśli jej smak i z pewnością doda nam wspomnianego zdrowia.

Kasztany jadalne tzw. marony jak podkreśla św. Hildegarda, wzmacniają pracę śledziony i żołądka przy stanach zapalnych, a ja wkrótce przedstawię Wam przepis na poranny wzmacniający orkiszowo-orzechowy habermus z kasztanami i rodzynkami. Opiszę przy tym przepisie szerzej leczniczą dietę dedykowaną śledzionie oraz żołądkowi.

Dzisiaj szczególnie pragnę, Wam jednak opisać fenkuł, czyli bulwę kopru włoskiego, gdyż jak wspomniałem, jest on teraz dość łatwo dostępny. Warto sobie go zakupić więcej, ponieważ może być swobodnie przechowywany w lodówce nawet przez 2-3 tygodnie. Jak czytamy w wielu publikacjach „hildegardowych” koper włoski, stanowi w miesiącach zimowych wyjątkowo cenne źródło witaminy A i C. Osobiście uwielbiam wyciskany ślimakowo sok z fenkuła, owocu granatu i jabłka, szczególnie o tej porze roku. Dodaje sobie do niego trochę oleju z ostropestu i wypijam małymi łykami z radością.

Koper włoski zawiera fitohormony, więc dzisiejsza zupka w jesienno-zimowym okresie doskonale wpłynie szczególnie na poprawę kobiecej psychiki, szczególnie w okresie klimakterium. W połączeniu z łagodzącym działaniem  na układ pokarmowy miąższu dyni trzeba koniecznie dodać, że ta kombinacja leczniczo działa na przekwaszenie żołądka oraz uporczywą zgagę. Kiedy dokuczają wam wzdęcia, to również koper włoski w każdej formie jest doskonały w regulacji tych dolegliwości. W medycynie św. Hildegardy koper to uniwersalny środek na wiele dolegliwości żołądkowo-jelitowych stanowi nawet dość skuteczną alternatywę wobec znanych nam tzw. blokerów kwasowych, blokerów receptorów H2, pomp protonowych oraz innych leków zmieniających PH żołądka. Koper włoski skutecznie usuwa wszelkie gnijące substancje z jelit, więc jego działanie jest wyjątkowo skuteczne we wspomaganiu przebiegu leczenia poszczególnych organów trawiennych.

Jarmuż, z którego przygotowałem moje ekspresowe chipsy, jest wyjątkowo zdrowy. Wraca na nasze stoły i cieszmy się nim. Zagościł u nas na dobre i mam to szczęście, że w mojej okolicy jest dość łatwo dostępny. Nawet w odmianie fioletowej!  Jeżeli mieszkacie w Bielsku-Białej, to zapraszam po jarmuż do sklepu warzywniczego Pana Piotra Góry w Cygańskim Lesie. Pamiętajcie, że jarmuż ma więcej żelaza niż mięso wołowe! Dzięki krótkiemu namoczeniu we wrzątku, osuszeniu na ręczniku papierowym i zamarynowaniu listków jarmużu w oleju rzepakowym wraz z utartym czosnkiem i dodatkiem soku z cytryny oraz szczyptą soli, powstały chrupiące i pożywne chipsy, które okrasiłem uprażonym sezamem i czarnuszką. Możecie sobie takie chipsy przygotować praktycznie do każdej zupy kremu, a nawet schrupać na śniadanie lub kolację z ugotowaną kaszą jaglaną, lub orkiszową.

Mam nadzieję, że dzisiejsza zupa dyniowa dzięki swojej ciepłej naturze, bogactwie beta-karotenu i lekkostrawności, wzbogaci waszą kuchnię i szczególnie polecam jej spożycie wszystkim  wychłodzonym osobom z wrażliwym układem pokarmowym. Śmiało możecie ją spożywać nawet o poranku na śniadanie i kolację tego samego dnia. Taki dzień, będzie niezwykle efektywny w oczyszczaniu organizmu bez większej utraty ciepła. Jesienne posty jak wiadomo, trochę wychładzają. Jeżeli natomiast pragniecie poczuć więcej ciepła, wystarczy podczas gotowania, dodać trochę utartego imbiru z kłącza. Wszystkie osoby podczas leczenia choroby nowotworowej, mogą dodać większą ilość kurkumy. Natomiast osoby z przewlekłym refluksem, wpiszcie sobie ten przepis na stałe do zimowego menu i dodajcie jeszcze trochę marchewki. Dla lepszego wchłaniania witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, których w przepisie nie brakuje warto przed miksowaniem dodać łyżkę oleju kokosowego lub trochę mniej sezamowego. Dzięki temu uzyskacie również, bardziej aksamitną konsystencję zupy. Warto zapamiętać, że olej kokosowy wspaniale działa na wrażliwy żołądek i jest także ciepły termicznie. Kokos ma więcej potasu niż banany! Dlatego dzisiejszy przepis w wymienionej konfiguracji oraz nawilżającym charakterze można zaliczyć jako najlepsze danie wegetariańskie na odbudowę substancji, przy minimalnym zużyciu energii do jego strawienia. Pamiętajcie, że osoby wychłodzone często mają jej niedobór, co podkreśla klasyczna teoria leczenia w dietetyce TMC. Aby, więc podgrzać coś w garnku musi się najpierw coś w nim znaleźć. Często szczupłe i wychłodzone osoby, aby się rozgrzać, powielają pewien podstawowy błąd. Otóż zamiast gęstych substancjonalnych dań o ciepłej naturze, wypijają w ciągu dnia zbyt dużo ostrych naparów, które tylko pozornie rozgrzewają. Dlatego zachęcam takie osoby do tego, aby zimę wykorzystać do odbudowy płynów, gdyż według TMC jest to najlepszy okres w roku do regeneracji substancji tzw. Jin.

Bardzo ważny w tym procesie jest również właściwy czas przeznaczony na sen, ze wskazaniem na moment zaśnięcia. Najlepiej do godz. 22-giej. Stresująca praca umysłowa wieczorem, nie jest w okresie odbudowy substancji zbytnio wskazana, aby więc wspomóc jej odbudowę, trzeba szukać więcej przyjemnej lektury i odprężać się w miarę możliwości już od późnego popołudnia. Zbyt intensywna aktywność fizyczna, szczególnie wieczorem w okresie zimy oraz korzystanie z suchej sauny dla osób wychłodzonych i bardzo szczupłych według koncepcji TMC nie jest wskazana.

Składniki dla 2-4 osób:

1 średnia dynia np. hokkaido lub piżmowa
1-2 bulwy kopru włoskiego
1 łyżka kremu kasztanowego lub 2-3 daktyle suszone (opcjonalnie)
4-6 ząbków czosnku
2 cebule
świeży imbir (opcjonalnie)
2 marchewki (opcjonalnie)
1 łyżka curry
1/2 łyżeczka kurkumy
olej kokosowy lub inny dowolny

Do chipsów:

4 gałązki jarmużu
1 ząbek czosnku
1/2 łyżeczki soku z cytryny
olej rzepakowy tłoczony na zimno lub oliwa
prażony sezam
czarnuszka

Przygotowanie:

Dynię pokrój w kostkę (odmianę hokkaido wraz ze skórką). Cebulę posiekaj w piórka, a czosnek w cienkie plasterki. Bulwę kopru umyj i przetnij na 4 części. Wytnij stwardniałą część i potnij na cienkie paseczki.

Do garnka dodaj olej kokosowy i podsmażaj cebulkę, po chwili dodaj czosnek oraz przyprawy. Podsmażaj, stale mieszając na mniejszym ogniu. Następnie dodaj koper, a po chwili dynię. Zalej wszystko wrzątkiem, tak aby warzywa nieco wystawały ponad poziom wody. Gotuj do miękkości ok.10-15 minut pod przykryciem. Dopraw solą morską lub himalajską. Przed miksowaniem dodaj pastę kasztanową lub namoczone wcześniej daktyle. Zblenduj z dodatkiem oleju kokosowego i posmakuj. Dopraw w razie potrzeby lub dodaj jeszcze trochę wrzątku, aby zupa nie była zbyt gęsta.

W czasie, kiedy będziesz gotować zupę, przygotuj chipsy.

Oderwij z łodygi małe kawałki jarmużu i wstaw do miseczki. Zalej wrzątkiem na ok. 4 minuty. Następnie osusz na ręczniku papierowym lub ściereczce kuchennej. Do miski wstaw osuszone listki jarmużu i dodaj drobno utarty lub wyciśnięty czosnek, sok z cytryny, olej rzepakowy i delikatnie dopraw solą. Wmasuj marynatę dłońmi w jarmuż. Rozłóż na blaszce pergamin i wyłóż go zamarynowanymi listkami. Zapiekaj w temp. 160 stopni przez ok. 10 minut. Sprawdź, aby się chipsy zbyt nie przypaliły.

Zupę serwuj z chipsami, prażonym sezamem i czarnuszką.

Na zdrowie!

3 Comments

  1. Andzia

    Cieszę się, że jest u Pana tyle przepisów dla osób wychłodzonych i szczupłych, bo korzystam z nich codziennie. Dziękuję bardzo!!! Jest Pan bezcenny!!! Na dzisiaj mam zaplanowaną tą zupkę na kolację, na pewno będzie pyszna. Mam jednak pytanie, na co powinna zwracać uwagę osoba zmagająca się z nadciśnieniem pierwotnym? Mój mąż jest od kilku lat na tabletkach. Nie jest osobą otylą. Bardzo chciałabym mu pomóc, ale nie wiem jak. Lekarze w sprawie diety wzruszają ramionami, więc postanowiłam wziąć to w swoje ręce. Byłabym bardzo wdzięczna za jakieś wskazówki.Może opisze Pan ten problem szerzej przy okazji jakiegoś przepisu dla takich osób jak mój mąż?

  2. Małgosia

    Pyszna zupa! Trochę zmodyfikowałam biorąc pod uwagę dostępne w domu składniki. Nie dałam cebuli, dodałam 1 kwaśne jabłko. Nie miałam też kasztanów (rozejrzę się za tym musem, ma bardzo przyzwoity skład). Ale i tak wyszła wyśmienita. Dziękuję za przepis.
    Szczupła i wychłodzona 😉

  3. Ewelina

    Panie Marku, czy gdzieś już jest opublikowany przepis na orkiszowo-orzechowy habermus z kasztanami i rodzynkami, o którym mowa powyżej? Szukałam, ale nie znalazłam 🙁 Dieta dedykowana śledzionie oraz żołądkowi równiez mnie interesuje, ponieważ moja mama z uwagi na to, że miała operację trzustki i usuwaną śledzionę, musi trzymać dietę. Czy mogę prosić o poradę jakie produkty powinna spożywać, żeby wspomóc trzustkę? Dziękuję i pozdrawiam ciepło!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing