© 2018 gotuj zdrowo. All rights reserved.

WZMOCNIJ JELITA! Pokonaj lęk i depresję…Najnowsza książka już w księgarniach!

Choć nie jestem psychiatrą czy psychologiem, lecz dietoterapeutą, to podjąłem się napisania tej książki z kilku ważnych powodów. Po pierwsze sam w wieku 23 lat doświadczyłem objawów zespołu lękowo-depresyjnego, który, jak się okazało, miał związek z nierozpoznaną u mnie wtedy chorobą autoagresywną Hashimoto. Po drugie moją młodszą córkę w pewnym okresie życia dotknął zespół lękowy związany z kolei z chorobą grzybiczą typu kandydoza, w której leczeniu zmiana diety okazała się niezwykle skuteczna. Po trzecie w mojej praktyce spotykam od wielu lat coraz częściej osoby borykające się z problemami dietetycznymi, u których przyczyną dolegliwości trawiennych są lęk, stres, a w końcu depresja. Często jest również odwrotnie, kiedy to poprzez niewłaściwy styl życia na czele ze złą dietą dochodzi do destabilizacji emocjonalnej i zespołów nerwicowo-depresyjnych.
W tej publikacji nie zamierzam udowodnić, że dietą możemy wyleczyć każdą depresję. Pragnę jedynie czytelnika przekonać, że styl życia, w tym odżywianie, może mieć bardzo duży wpływ zarówno na pojawienie się stanów depresyjnych, jak na ich skuteczne leczenie.
Pacjent zgłaszający się do endokrynologa z psychicznymi problemami najczęściej usłyszy: „Proszę udać się do psychiatry”, a psychiatra zazwyczaj odpowie: „To mi wygląda na problem endokrynologiczny!” Innym problemem jest fakt, że kiedy zaczynamy odczuwać dyskomfort psychiczny, nim udamy się do jakiegokolwiek lekarza, najpierw spędzamy mnóstwo czasu w Internecie, chcąc jak najszybciej odnaleźć przyczynę naszego cierpienia. Stawiamy sobie diagnozę często prowadzącą nas do jeszcze większego kryzysu. Koncentrujemy się, co gorsza, wyłącznie na ciele, tracąc z pola widzenia wszelkie zasoby uzdrowienia duchowego, których o czym warto pamiętać nigdy nie odnajdziemy na drodze moralnej, politycznej poprawności czy jakiejkolwiek diety.
We współczesnym świecie liczba chorób mogących, być źródłem powstawania zaburzeń czy chorób psychicznych, prowadzić do depresji, jet znaczna – są to choroby o podłożu hormonalnym, metabolicznym, nowotworowym czy zakaźnym. Psychiatria zaś coraz więcej mówi nam o przebiegu depresji, lecz nie szuka jej źródła i nie docenia wspomagania leczenia dietą. W leczeniu psychiatrycznym dominuje farmakoterapia , a lekarz mający do czynienia z pacjentem w depresji w ogóle pomija w swoich zaleceniach dietę. Definicja depresji nie może ograniczać się do cierpienia ducha, a człowiek nie jest wyłącznie maszynerią genów! Prawdziwy sens istnieniu człowieka nadaje bowiem duchowość. Plan Bożej miłości oraz strategia Opatrzności, prowadząca ostatecznie do wiekuistej radości, mogą być dla pacjenta czasem jedyną nadzieją nadającą sens życiu. Wypierana dziś ze świadomości ludzi antropologia chrześcijańska daje jedyne poczucie bezpieczeństwa, nawet w obliczu trudnych doświadczeń i cierpienia. Wiarę i rozum w podejściu do leczenia depresji scala niezaprzeczalny fakt, że w jej przypadku zawsze mamy do czynienia z rzeczywistością duchową. Niestety nie pomaga nam postępująca marginalizacja cierpienia, oddalająca człowieka od poczucia więzi i solidarności. Świat stara się za wszelka cenę przekonać nas, że człowiek realizuje się wyłącznie wtedy, kiedy stale odnosi sukcesy: piękny, bogaty i niezależny. Presja społeczna rośnie, za wszelką cenę trzymamy zatem głowę nad powierzchnią pędzącego nurtu świata. Każde cierpienie, nawet bliskiej nam osoby, jawi się nam jako tragiczne rozczarowanie. Zderzenie z prawdą o sobie i poczuciem niemocy, która nie pozwala ostatecznie sprostać wyznaczonym przez bieg cywilizacji „normom”, uderza w sferę ducha, odartą i sprowadzoną przez przemysł farmakologiczny do miana jednostki chorobowej. Słyszymy najczęściej: „Masz depresję? Weź tabletkę!”. Ta forma współczesnej medykalizacji nie chce patrzeć na ludzkie cierpienie z poziomu miłosierdzia. Dlatego dziś mieć depresję oznacza być otwartą raną bolesnej rzeczywistości, na którą nikt nie chce patrzeć. Widzę to niemal każdego dnia, gdyż sam mieszkam niedaleko ośrodka leczenia zaburzeń psychicznych. Stale tworzymy, więc i pielęgnujemy sterylne przestrzenie naszego życia, stroniąc od wszelkich tematów dotyczących cierpienia i śmierci. Na takim właśnie gruncie każdego dnia wyrasta cywilizacja smutku, tęsknoty i lęku, w której przyszło nam żyć. Co gorsza kulturowy stres napędzany medialną propagandą nawołującą do samorealizacji stał się doskonałą pożywką do powstawania niezliczonych tragedii. Człowiek wypiera własną naturę, odłączając się od jedynego źródła miłości oraz uzdrowienia, jakim jest Bóg. Na szczęście nasz Stwórca, który doskonale ukształtował naturę, umieścił w niej medyczne i naturalne źródła oraz środki, które mogą przynieść znaczną ulgę w leczeniu depresji. Droga zatem do wspierania leczenia depresji, którą proponuję w tej publikacji, to przenikanie się naturalnej medycyny oraz siły miłości, jaką otrzymujemy od samego Boga! Ewangelista Jan napisze: „Bo doskonała miłość usuwa lęk” (J 4, 18)

W kolejnych rozdziałach odkrywam tajniki kuchni probiotycznej, która może wzmocnić odporność organizmu. Dowiesz się, że jelito to nasz drugi mózg, żołądek to wielki lekarz, a odpowiednia zupa może być doskonałym lekarstwem na stres. Znajdziesz praktyczne porady, jak pokonać głód cukrowy, i poznasz antydepresyjny niezbędnik żywieniowy, który powinien znaleźć się jak najszybciej w twojej kuchennej szafce. W jednym z rozdziałów zamieszczam wskazówki, które zapewnią lepsze przyswajanie pokarmu, zwiększą życiową energię oraz koncentrację. Dowiesz się również jak zaplanować odpowiednią aktywność fizyczną aby odzyskać upragnioną radość życia!

W drugiej części książki znajduje się blisko 60 sprawdzonych i smacznych przepisów kulinarnych, mogących znacznie poprawić twój nastrój. Jestem przekonany, że szybko przekonasz się, że to, co spożywasz, ma wpływ na twoje życie emocjonalne. Dowiesz się również, że kluczową i praktyczną wskazówką służącą pokonaniu depresji jest eliminacja toksycznych składników z diety oraz uważniejsze przyjrzenie się wpływom otoczenia. Każdy, kto pragnie w naturalny sposób wzmacniać proces leczenia depresji, chce pokonać lęk i stres, powinien zapamiętać, że jesteśmy tym, co jemy, a życie to suma naszych codziennych wyborów!

„Lęk przed zmianą nawyków jest największą barierą w walce z każdą chorobą”

Życzę dużo zdrowia i miłej lektury!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing