© 2012 gotuj zdrowo. All rights reserved.

Zupa makrobiotyczna z płatkami jaglanymi

Makrobiotyka podkreśla nierozerwalny związek człowieka z otaczającym go światem i podobnie, jak kosmologia chińska stawia wszystko na fundamencie ciągłych przemian oraz dwubiegunowości Jin i Yang. Holistycznie. Wszystko w materii przemija, ale nie zapominaj, że jesteś tym, co jesz! To podstawa makrobiotyki. Jednym słowem, co dla nas jest jeszcze enigmatyczne dla wschodnich kultur, jest klarowne i spójne już od tysięcy lat. Z makrobiotyczną filozofią nie należy, więc dyskutować, ponieważ nie jeden ciężko chory przekonał się, że na diecie makrobiotycznej wyleczył się z poważnych chorób, nawet nowotworowych. Jednak chcąc wprowadzić makrobiotykę na stałe do swojej kuchni, trzeba uwzględnić wiele możliwości i wrażliwość własnego organizmu. Nie zawsze można to zrobić natychmiast. Zazwyczaj trzeba powoli wprowadzać produkty makrobiotyczne, eliminując z dotychczasowej diety te bardziej szkodliwe. Każdy z nas jest inny i funkcjonuje w indywidualny sposób. Na pewno, warto wprowadzić do odżywiania przepisy lub inspiracje makrobiotyczne, które z pewnością przyczynią się do znaczniej poprawy naszego zdrowia oraz spowolnienia procesów chorobotwórczych.

Dzisiaj przedstawiam Wam mój pomysł na zdrowe makrobiotyczne śniadanie lub wczesną kolację. Szybkie danie, które doda Wam zdrowia i mnóstwo energii. Lekkostrawna odżywcza zupa makrobiotyczna, której słodycz wydobyta z warzyw, po ugotowaniu nie prosi się nawet o dodatkową szczyptę soli. Do zupy dodałem trochę płatków jaglanych, które w zasadzie nie wymagają gotowania, jak znajdą się na kilka minut w gorącej zupie. Aby wydobyć jeszcze więcej naturalnej słodyczy, do gotowania zupy dodałem 2 daktyle bez pestek.

Dzisiejsza zupa świetnie odkwasza organizm. To również doskonały pomysł na wzmocnienie śledziony, żołądka i wątroby. Aspekt oczyszczający zapewnia, dodana biała kapusta, świeży imbir oraz płatki jaglane. Jeżeli jesteś na diecie odchudzającej lub oczyszczającej, to szczególnie zanotuj sobie ten przepis, bo warto. W przypadku kiedy masz chorobę wrzodową żołądka lub dwunastnicy, nie dodawaj do zupy imbiru.

Z pozoru szybko ugotowane warzywa bez przypraw, mają bardzo duży potencjał energetyczny. Pamiętaj, aby nie gotować tej zupy z mrożonek, tylko wyłącznie ze świeżych warzyw dobrego pochodzenia i postaraj się, o dobrej jakości wodę mineralną.

Składniki dla 2-4 osób:

1-2 marchewki
200g dyni (opcjonalnie)
1 korzeń pietruszki
1 cebula
150g białej kapusty
świeży imbir (plasterek)
2 daktyle bez pestek
natka pietruszki
1/2 szklanki płatków jaglanych
1 litr wody mineralnej

Przygotowanie:

Do wrzątku w garnku dodajemy 2 daktyle bez pestek, plasterek świeżego imbiru i następnie pokrojoną dynię, marchewkę, korzeń pietruszki, cebulę, tak aby warzywa lekko wystawały nad wodą i gotujemy na małym ogniu ok. 20 minut.

Do gorącej zupy dodajemy płatki jaglane lub ugotowaną wcześniej kaszę jaglaną. Serwujemy z natką pietruszki.

Na zdrowie!

18 Comments

  1. Sabina

    Hej. Napisz proszę co zrobić z kapustą.

    • gotuj zdrowo

      Sabino, kapustę możesz dodać od początku do gotowania;-) Sciskam!

  2. Joasia

    Czy w przypadku braku dyni zwiększyć ilość pozostałych warzyw?

  3. Patrycja

    Czy warzywa te mają pozostać w skórce? Jeśli tak, nie będzie to wpływać nieco drażniąco na problemy z jelitami i brzuchem? Dziękuję i pozdrawiam 🙂

    • gotuj zdrowo

      Patrycjo, można pozostawić skórkę jeżeli są ekologiczne lub obrać;-) Sciskam!

  4. KawkaLena

    Makro cudo na sniadanie. PYCHA!!

  5. Magda

    Czy daktyle bez pestki, które Pan stosuje do potraw są surowe/świeże czy suszone. Jeśli suszone,to czy mogę dodać świeże. Mam jeszcze trochę i chcę je wykorzystać. Pisze Pan też o wodzie mineralnej lub filtrowanej, również w detoksie. Ja w kranie mam raczej dobrej jakości wodę (małe miasteczko), tylko dość twardą. Mam nadzieję, że to nie przeszkadza.

  6. Magda

    Witam Marku!
    Czy może byc mrozona dynia? Jesli nie to czym najlepeij ja zastąpić?
    Co zrobic z daktylami po ugotowaniu zupki?

  7. Magda

    Zrobilam zupkę, wszystko zgodnie z przepisem, jest mi bardzo, bardzo przykro to pisać, ale wyszła obrzydliwa (niestety to najłagodniejsze słowo jakiego mogłam użyć). Tak się zastanawiam, w czym jest problem? Albo moje kubki smakowe nie są w stanie zaakceptować tego smaku, albo za bardzo chciałam żeby mi wyszła, no i nie wyszła, albo smakuje nielicznej grupie osób, bo za dużo osób nią się tutaj nie zachwyca, albo jest Pan alchemikiem i czego się Pan nie dotknie smakuje wybornie, albo po prstu nie jest smaczna;(. Patrząc na listę składników juz coś wydawało mi się nie tak, miałam wrażenie, ze wyjdzie z tego wodzionka z lekkim posmakiem warzyw, bo chyba po 20 minutach gotowania nic więcej z warzyw nie da się wydobyć jak posmak. Jesli chodzi o jej prozdrowotne własciwosci to nie mam żadnych watpliwość, ale miało być smacznie i zdrowo, a jest tylko (albo aż zdrowo). Wiadomo zdrowie jest najwazniejsze, ale jak zjesć coś zdrowego z odruchem wymiotnym (przepraszam). Nawet nie wiem Pan jak bardzo chcialabym zjeść tą zupkę w Pana wydaniu i przekonać się równiez o jej walorach smakowych (chyba, ze faktycznie ich nie ma, a chodzi w 100% o wartości zdrowotne). Nie chcę aby ten komentarz został odebrany jako jakiś atak, pisze tylko szczerze moje odczucia i wnioski po ugotowaniu tej zupy.

    • gotuj zdrowo

      Magdo, komentarz jak najbardziej jest bardzo ważny i zasadny. Zapytam najpierw jakich płatków jaglanych użyłaś? Nie martw się robimy zupy makrobiotyczne na warsztatach bardzo często i nie ma rozczarowań…znajdziemy przyczynę;-) Sciskam!

    • gotuj zdrowo

      To są dobre płatki, ale czasami jak są źle przechowywane to absorbują wilgoć, dlatego lepsza będzie zupka makrobiotyczna z ugotowaną wcześniej kaszą jaglaną…polecam błyskawiczną boćwinkę z jaglaną;-) Ściskam!

  8. Monika

    Czy poleca Pan canihuę do zup makrobiotycznych, co Pan o niej sądzi, warto wypróbować? Jest pożywna i zdrowa? 🙂 myślałam o zupie z canihuą i batatami, do tego rozmaryn, nać i korzeń pietruszki, liść laurowy, ziele angielskie, marchew, cebulka, sól himalajska i majeranek, gotowana na maśle klarowanym, co Pan o tym sądzi, serdecznie proszę o odpowiedź? Pozdrawiam:)

    • gotuj zdrowo

      Wspaniała propozycja, tylko rozmaryn mi jakoś nie pasuje? czosnek byłby wskazany…Sciskam;-)

  9. Monika

    niestety, mam nietolerancje na czosnek, jaka przyprawa byłaby równie aromatyczna, może kolendra albo bazylia? 🙂

  10. Agata

    dodałam od siebie trochę soli i pieprzu… pycha!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.
Required fields are marked:*

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing